Esesmani w Interpolu

Czarne lata Interpolu
Ernst Kaltenbrunner został skazany w Norymberdze na karę śmierci 1 października 1946 r. Spośród wielu funkcji pełnionych przez zbrodniarza wyrok pomijał jedną: Kaltenbrunner był również prezydentem Interpolu. Podobnie jak trzech jego poprzedników z SS.
Erst Kaltenbrunner przed trybunałem w Norymberdze, 1946 r.
Corbis

Erst Kaltenbrunner przed trybunałem w Norymberdze, 1946 r.

W 1923 r. na kongresie w Wiedniu przedstawiciele policji z 20 krajów, w tym Polski, zdecydowali o powołaniu Międzynarodowej Komisji Policji Kryminalnych (IKPK), której zadaniem miała być wymiana informacji dotyczących międzynarodowej przestępczości. Na kongresie w maju 1934 r. przedstawiciel Włoch Antonio Pizuto zaproponował, by prezydentem Komisji był odtąd zawsze szef wiedeńskiej policji. Cztery lata później decyzja ta miała przynieść katastrofalne skutki.

Niemcy dokonały Anschlussu Austrii 12 marca 1938 r. 59-letni Otto Steinhäusl, nazista, agent Gestapo i członek SS, odsiadujący wieloletni wyrok za udział w zamachu na austriackiego kanclerza Engelberta Dollfussa w lipcu 1934 r., objął kierownictwo wiedeńskiej policji, co automatycznie czyniło go prezydentem IKPK. Mimo okoliczności, w jakich objął swój urząd, żadne z państw członków organizacji nie zaprotestowało, żadne też nie wycofało się z niej. Kierownictwo Interpolu przez kolejne siedem lat miało pozostać wyłącznie w rękach esesmanów.

Wskazówki dla nazistów

10 czerwca 1938 r. do organizacji przystąpiło amerykańskie Federalne Biuro Śledcze – FBI. Zgodę na to wydał osobiście prezydent Roosevelt. W tym czasie austriackie struktury policyjne były już w trakcie integracji z niemiecką Policją Bezpieczeństwa (Sicherheitpolizei) – Sipo. W skład Sipo wchodziła zarówno niemiecka policja kryminalna (Kriminalpolizei) – Kripo, jak i Urząd Tajnej Policji Państwowej (Geheimes Staatspolizeiamt) – Gestapo.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj