Jak Najwyższy Trybunał Narodowy sądził zbrodniarzy hitlerowskich?

Wojna osądzona
Procesami zbrodniarzy wojennych przed Najwyższym Trybunałem Narodowym żyła cała Polska. Miasta rywalizowały o to, by toczyły się na ich terenie, a żądza odwetu była tak silna, że obywatele tłumnie asystowali przy publicznych egzekucjach.
Albert Forster, namiestnik Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, przybywa na rozprawę przed Najwyższym Trybunałem Stanu, Gdańsk, 5 kwietnia 1948 r.
PAP

Albert Forster, namiestnik Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, przybywa na rozprawę przed Najwyższym Trybunałem Stanu, Gdańsk, 5 kwietnia 1948 r.

Koalicja antyhitlerowska wyciągnęła wnioski z nieudanej próby postawienia przed obliczem Temidy przestępców wojennych z czasu pierwszej wojny światowej; przywódców III Rzeszy sądził już Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze (patrz POLITYKA 47/15), a w 12 kolejnych procesach – trybunał amerykański. Osoby podejrzewane o zbrodnie w krajach okupowanych odsyłano do miejsc ich popełnienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną