Uniwersytet Warszawski ma już 200 lat

Wszechnica w czasach smutnych
Uniwersytet Warszawski powstał przed 200 laty z woli cara i króla Polski Aleksandra I. Do chwili karnego zamknięcia w 1831 r. wykształcił kilka tysięcy ludzi, „których inteligencją żył kraj w najsmutniejszych swych czasach”.
Ustanowienie Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego przez imperatora Aleksandra I – miedzioryt z 1831 r.
Polona

Ustanowienie Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego przez imperatora Aleksandra I – miedzioryt z 1831 r.

Wincenty Kasprzycki, „Widok Wystawy Sztuk Pięknych w Warszawie w 1828 roku”. Obrazy pokazano w gabinecie mineralogicznym Uniwersytetu Warszawskiego.
Wikipedia

Wincenty Kasprzycki, „Widok Wystawy Sztuk Pięknych w Warszawie w 1828 roku”. Obrazy pokazano w gabinecie mineralogicznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Imperator Wszechrusi i król Polski Aleksander I wydał 19 listopada 1816 r. „Najwyższy dyplom” tworzący Uniwersytet Królewsko-Warszawski: „Lubo znaleźliśmy w Królestwie Polskim rozszerzone światło nauk przez zaprowadzane w niem rozmaite szkoły i instytuta naukowe; jednak w troskliwości statecznej o dobro poddanych naszych, chcąc do najwyższego naukowego stopnia doprowadzić oświecenie narodowe, przedsięwzięliśmy ustanowić Szkołę Główną, w której młodzież nabywając wiadomości w szczególnych umiejętnościach, stosownie do swych zdolności i przyszłego poważania, usposabiałaby się na pożytecznych krajowi sług i obywateli”.

Grunt był już przygotowany: według historyka Bogusława Leśnodorskiego pomysł, „by stolica polskiego oświecenia otrzymała godny jej uniwersytet, pojawił się po raz pierwszy już w początkach panowania Augusta II”, czyli na przełomie XVII i XVIII w. Poświadcza to „Projekt do ufundowania Universitatis Generalis” ułożony w 1772 r., przechowywany dotąd w Lwowskiej Narodowej Naukowej Bibliotece Ukrainy im. Stefanyka: 24 artykuły przewidywały powołanie aż 14 „akademii specjalnych”. Zabrakło funduszy i profesorów, więc również kolejny pomysł stworzenia Universitatis Poniatovianae, podany przez biskupa Andrzeja Stanisława Załuskiego, umarł śmiercią naturalną. Zrealizowano jedynie zamysł uformowania Szkoły Rycerskiej, z której wywiodły się postaci błyszczące w dziejach polskich: Tadeusz Kościuszko, Julian Ursyn Niemcewicz, gen. Józef Sowiński, gen. Karol Kniaziewicz, gen. Michał Sokolnicki i inni.

Jednakże Szkoła Rycerska zakończyła swą działalność w 1794 r. Po rozbiorach, podczas upadku Warszawy w czasach pruskich, Pałac Kazimierzowski i tzw. Koszary Kadeckie obsiadły władze sądowe, szynki, jatki rzeźnicze, sklepiki, a na zewnątrz garkuchnie. W ogrodzie zezwolono wypasać bydło, co w sumie przynosiło władzom dochód 5 tys. rubli w srebrze. Dawna uczelnia rycerska zmieniła się w bazar i pastwisko. Na dodatek uniwersytety w Krakowie, Wilnie, Lwowie po rozbiorach znalazły się w granicach Rosji i Austrii. W listopadzie 1800 r. utworzono w Warszawie Towarzystwo Przyjaciół Nauk skupiające najtęższe głowy – m.in. Stanisława Staszica, Juliana U. Niemcewicza, Stanisława Kostkę Potockiego czy Samuela Lindego. Towarzystwo nie mogło jednak zastąpić akademii kształcącej studentów.

A potrzeby odrodzonego państwa, nawet w tak zminiaturyzowanej formie jak Księstwo Warszawskie, były ogromne. Kontynent europejski orały wojny napoleońskie, wprowadzane nowe prawa podważały dawny system feudalny. Kraj potrzebował prawników, którzy przełożyliby na praktykę codzienną nowy porządek wyrażony w konstytucji Księstwa Warszawskiego z 22 lipca 1807 r. w art. 4: „Znosi się niewola. Wszyscy obywatele są równi przed obliczem prawa”. Kraj potrzebował też lekarzy w związku z prowadzonymi kampaniami i spodziewaną „drugą wojną polską” armii Napoleona z Rosją. W 1808 r. powstały więc Szkoły Prawa i Lekarska; pierwsza prawdopodobnie z inicjatywy Franciszka Ksawerego Szaniawskiego, tłumacza Kodeksu Napoleona.

Prezes Rady Wydziału Lekarskiego Stanisław Staszic chciał jednak znacznie rozszerzyć pole nauk dla studentów. W „Planie edukacji publicznej” przewidywał utworzenie Szkoły Głównej w Warszawie z wydziałami prawa, administracji, filozofii, medycyny, nauk i literatury. W skład tej ostatniej miały wchodzić „sztuki nadobne”, zwane potem pięknymi. I znów zamiarom stanęła na przeszkodzie klęska Napoleona. Pałac Kazimierzowski zamieniono w lazaret, a na pierwszym piętrze pocieszano lżej rannych i publiczność przedstawieniami teatralnymi. Po wkroczeniu wojsk rosyjskich parter pałacu przeznaczono na Liceum Warszawskie, którego rektorem został autor „Słownika języka polskiego” Samuel Linde. Tutaj kształcił się Fryderyk Chopin, którego ojciec był profesorem liceum. Istniało zatem miejsce z tradycjami i zaplecze profesorskie z Towarzystwa Przyjaciół Nauk, stąd był już krok do powołania uniwersytetu.

Sprawa powołania szkoły wyższej w Warszawie po pokonaniu Napoleona przez Rosję nie była jednak przesądzona. Car Aleksander I słynął z obłudy, często określano go mianem Sfinksa, a po zwycięstwie nad cesarzem Francuzów „wycofywał się z liberalnego kursu, także w dziedzinie oświaty”, pisała historyczka Maria Wawrykowa. Jego poglądy zmieniły się jednak na kongresie wiedeńskim. Gdy sprzeciwiono się tam zakusom cara zjednoczenia ziem polskich pod jego berłem, imperator „skłonny był wówczas, przynajmniej z Warszawy, uczynić duchową stolicę wszystkich Polaków”. Tym samym otworzył ścieżkę do powołania wyższej uczelni.

Na jej rzecz działali Stanisław Kostka Potocki, Stanisław Staszic i Wojciech A. Szweykowski. To oni, zanim powołano do życia Królestwo Polskie w 1815 r., złożyli na ręce cara memorandum o potrzebie stworzenia szkoły wyższej w Warszawie. Lecz tego, który z nich był ojcem założycielem, nie wiemy. „Jak dotąd nie odpowiedziano wyczerpująco na pytanie, kto jest ideowym fundatorem czy też ojcem-założycielem Uniwersytetu Warszawskiego (…) Dopiero szczegółowe, oparte na archiwaliach badania historyka mogą w pełni wyjaśnić tę kwestię” – zauważył w 2005 r. historyk Jerzy Miziołek.

I wreszcie 19 listopada 1816 r. car wydał wspomniany dekret ustanawiający uczelnię wyższą. Tak powstała akademia zwana najpierw Szkołą Główną, potem Uniwersytetem Królewsko-Warszawskim, a od 1829 r. Uniwersytetem Aleksandrowskim, w dowód wdzięczności dla cara. Otrzymała wolność w dziedzinie nauczania, badań i nadawania stopni naukowych. Publikacje pracowników nauki nie podlegały cenzurze, zresztą zgodnie z konstytucją 1815 r., w której zagwarantowano wolność słowa. Jednak z biegiem lat nie tylko wprowadzono, ale i zaostrzano cenzurę.

31 grudnia 1816 r. kolejny dekret Aleksandra I powołał Radę Ogólną Szkoły Głównej Warszawskiej, której przewodniczył Staszic. Dwie istniejące szkoły, Prawa i Lekarską, przekształcono w wydziały, Szkołę Główną podporządkowano Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego kierowanej przez Stanisława Kostkę Potockiego. Regulamin placówki opierał się na przepisach Szkoły Prawa i Szkoły Lekarskiej; dopiero później władze uczelni wydały „Tymczasowe Urządzenie Wewnętrzne Uniwersytetu Królewskiego Warszawskiego”. 29 marca 1817 r. pojawiła się też nazwa Uniwersytet, zastępująca pierwotną nazwę Szkoła Główna, z wydziałami Teologii, Prawa, Medycyny, Filozofii, Nauk i Sztuk Pięknych.

Nazwy Szkoła Główna i Uniwersytet miały znaczenie nie tylko symboliczne, ale praktyczne, gdyż były związane z profilem kształcenia. Stanisław Kostka Potocki stawiał nacisk na edukację wysoko wykwalifikowanych kadr, których tak bardzo brakowało w Królestwie Polskim. Natomiast inni luminarze przychylali się raczej do koncepcji twórcy uniwersytetu w Berlinie Wilhelma Humbolta oraz Johanna G. Fichtego, którzy chcieli kształcić studentów, szczególnie w naukach ogólnych teoretycznych, lecz jeszcze bardziej rozwijać konkretne badania naukowe.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną