Komendant Auschwitz-Birkenau: wyznania zbrodniarza

Niech pan pisze, panie Hoess
Do napisania biografii namówiły Rudolfa Hoessa, komendanta Auschwitz-Birkenau, dwie osoby – prowadzący przeciw niemu śledztwo sędzia Jan Sehn i psychiatra Stanisław Batawia. Co skłoniło zbrodniarza, by ulec ich prośbom?
Rudolf Hoess na lotnisku w Norymberdze, w drodze do Polski, 1946 r.
DPA/PAP

Rudolf Hoess na lotnisku w Norymberdze, w drodze do Polski, 1946 r.

Lotnisko mokotowskie w Warszawie, 25 maja 1946 r. Z Berlina zostaje przywiezionych dziesięciu nazistowskich zbrodniarzy, wydanych władzom polskim na mocy umowy o ekstradycji. Jako ostatni z samolotu wychodzi 46-letni Rudolf Franz Ferdinand Hoess, były komendant obozów Auschwitz-Birkenau, odpowiedzialny w nich za organizację ludobójstwa i metody jego przeprowadzania.

Na zdjęciach i filmie z ekstradycji w oczach Hoessa widać przerażenie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną