Amerykańscy żołnierze od wieku w Europie

Sto lat obecności
Przybycie 26 czerwca 1917 r. do Francji pierwszych żołnierzy amerykańskich było momentem zwrotnym w dziejach tak Europy, jak i Ameryki. Czy prezydentura Trumpa będzie kolejnym?
Lądowanie Amerykanów w Normandii, 6 czerwca 1944 r.
Hulton Archive/Getty Images

Lądowanie Amerykanów w Normandii, 6 czerwca 1944 r.

Stany Zjednoczone – dziecko wieku oświecenia – to wprawdzie europejski podrzutek w Ameryce, ale geopolitycznie przez niemal 150 lat izolowany od Starego Kontynentu. Wojnami z Wielką Brytanią i Hiszpanią i od 1823 r. „doktryną Monroego” głoszącą, że USA nie będą ingerować w sprawy wewnętrzne państw europejskich, ale przeciwstawią się narzucaniu europejskich, niedemokratycznych systemów w Ameryce.

Do jesieni 1918 r. do Europy dotarło – także na pokładach zdobycznych niemieckich statków – ponad 2 mln Amerykanów. I to dzięki nim armie ententy przełamały w końcu czteroletni pat na froncie zachodnim. Gdyby nie Amerykanie, to wielka wojna białych ludzi mogła się jednak zakończyć zwycięstwem Niemców, którzy po narzuceniu bolszewikom pokoju brzeskiego mieli na wschodzie rozwiązane ręce i wykrwawieni Francuzi i Brytyjczycy pewnie by nie wytrzymali.

Znakomity francuski historiozof Raymond Aron twierdził zresztą w 1979 r., że gdyby Niemcy w 1914 r. nie próbowali na siłę przyspieszyć historii, to wiek XX byłby rzeczywiście „wiekiem niemieckim”, a nie „amerykańskim”. Bo to właśnie te oba „młode narody” rywalizowały ze sobą od ponad pół wieku. Zjednoczeni przez Bismarcka w 1871 r. „krwią i żelazem” Niemcy i zjednoczeni przez Lincolna po wojnie secesyjnej Amerykanie. Przy czym w 1914 r. bynajmniej nie były sobie wrogie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj