Maksymilian Habsburg: chwilowy cesarz Meksyku

Meksykańska awantura
150 lat temu dobiegła końca najdziwniejsza afera kolonialna XIX w.: zorganizowana przez Napoleona III próba narzucenia Meksykowi habsburskiego cesarza.
Rozstrzelanie cesarza Maksymiliana – obraz Édouarda Maneta z 1867–68 r.
Leemage/UIG/Getty Images

Rozstrzelanie cesarza Maksymiliana – obraz Édouarda Maneta z 1867–68 r.

W połowie lipca 1867 r. do miasta Meksyk wjechał skromny czarny powóz, który od 1863 r. był wędrowną siedzibą prawomocnego prezydenta i symbolem meksykańskiego oporu przeciwko europejskim najeźdźcom. Jego właściciel, Benito Juárez, uciekał przed wojskami wroga coraz dalej na północ, aż wreszcie osiadł w mieście noszącym dziś jego imię, skąd nadal kierował walką. Po czterech latach wygnania triumfalnie wracał do stolicy.

Syn ubogich chłopów, pełnej krwi Indianin, którego pierwszym językiem był zapotecki (hiszpańskiego nauczył się dopiero w szkole), wspiął się na szczyt dzięki ciężkiej pracy, choć pomogło mu też małżeństwo z córką zamożnego szlachcica.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj