Nowe kino narodowe

Wpadamy w historię
Czeka nas wysyp patriotycznych widowisk, które opowiedzą dzieje naszej ojczyzny na nowo. Zobaczymy m.in., jak Polacy zwyciężali na frontach drugiej wojny światowej i chrystianizowali Europę w czasach wikingów.
„Krew Boga”. Polsko-belgijska koprodukcja o wczesnośredniowiecznym rycerzu Willibrordzie podejmującym się misji ochrzczenia ostatniej osady pogan.
Bartosz Mrozowski

„Krew Boga”. Polsko-belgijska koprodukcja o wczesnośredniowiecznym rycerzu Willibrordzie podejmującym się misji ochrzczenia ostatniej osady pogan.

Koniunktura na kino historyczne wyraźnie się rozkręca, a obchody stulecia odzyskania niepodległości tylko rozpalają wyobraźnię. Władzy marzy się, by filmowcy wzmacniali pozytywny wizerunek naszej ojczyzny i żeby bronili „polskiej racji stanu”. Z rolą propagandzistów większość artystów się nie zgadza, ale część z nich coraz chętniej odwołuje się do narodowej przeszłości w jej szlachetniejszym kształcie.

Hollywood zaczyna również to rozumieć, choć do ideału droga daleka. Dowcipy w stylu polish jokes zastąpiło przekonanie o naszym innym, jaśniejszym obliczu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną