Traktat brzeski, czyli czwarty rozbiór Polski

Pokój chlebowy z zakalcem
Postanowienia traktatu brzeskiego, podpisanego w lutym 1918 r., Polacy odebrali jako czwarty rozbiór. Oburzało ich przede wszystkim przekazanie Chełmszczyzny Ukrainie.
Podpisanie traktatu pokojowego między państwami centralnymi a Ukrainą, Brześć, 9 lutego 1918 r. Przy stole, od lewej: gen. Brinkmann (pochylony) oraz Mykoła Lubynski, Mykoła Łewycki, Ołeksandr Sewriuk, gen. Max Hoffmann i Serhij Ostapenko
BEW

Podpisanie traktatu pokojowego między państwami centralnymi a Ukrainą, Brześć, 9 lutego 1918 r. Przy stole, od lewej: gen. Brinkmann (pochylony) oraz Mykoła Lubynski, Mykoła Łewycki, Ołeksandr Sewriuk, gen. Max Hoffmann i Serhij Ostapenko

Odezwa ukraińskiego hetmańskiego komisarza w Brześciu do mieszkańców Chełmszczyzny i Podlasia
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Odezwa ukraińskiego hetmańskiego komisarza w Brześciu do mieszkańców Chełmszczyzny i Podlasia

audio

AudioPolityka Piotr Szlanta - Pokój chlebowy z zakalcem

Komórka austro-węgierskiego wywiadu w Wojskowym Gubernatorstwie Lubelskim donosiła w marcowym raporcie z 1918 r.: „Nagle nadeszła dla dalszego rozwoju polityki polskiej najważniejsza wiadomość o pokoju z Ukrainą, względnie jego warunkach, która zapowiadała odstąpienie Chełmszczyzny Ukrainie. Ta informacja zszokowała (...) Nie ma w Polsce żadnej pojedynczej klasy społecznej, nie ma w Polsce żadnej pojedynczej partii czy grupy, która nie zajęłaby stanowiska w kwestii pokoju z Ukrainą. Okrzyk oburzenia przeszedł przez cały kraj i rozładował się w strajkach, demonstracjach, manifestacjach, gwałtownych sporach z władzami okupacyjnymi, zerwaniu przez organy społeczno-gospodarcze i autonomiczne stosunków z władzami okupacyjnymi, w ogromnym rozwoju nielegalnej prasy w nieprzejednanej nienawiści wobec władz okupacyjnych”.

Polska opinia publiczna przyjęła postanowienia traktatu, który 9 lutego 1918 r. państwa centralne podpisały z Ukrainą, za jawną zdradę, akt gwałtu i kolejny rozbiór Polski. Galicja od dawna nie znajdowała się w takim stanie wrzenia, bliskim wybuchowi otwartej rebelii, jak w tych dniach. Podobnie na okupowanych przez Niemcy i Austro-Węgry obszarach Królestwa Polskiego dochodziło do gwałtownych manifestacji i strajków. Padli zabici, a więzienia wypełniły się aresztowanymi.

Ziemia za zboże

Geneza tego sporu sięgała drugiej połowy XIX w. Władze carskie negowały odrębność narodową Ukraińców i uważały wszystkich poddanych cara wyznających prawosławie za Rosjan, unitów traktując jako szkodliwy relikt upadłej Rzeczpospolitej. W latach 30. XIX w. na tzw. ziemiach zabranych (wcielonych do Rosji), a w 1874 r. na terenie Królestwa Polskiego zniosły struktury Cerkwi unickiej, odgórnie nakazując wiernym przyjęcie prawosławia. Podczas burzliwych miesięcy rewolucji w 1905 r. Mikołaj II wydał edykt tolerancyjny, pozwalający dawnym unitom na oficjalne wyznawanie katolicyzmu, jednak tylko w obrządku łacińskim. Gdy po stłumionej rewolucji carat ponownie nabrał wiary we własne siły, powrócił do polityki przymusowej unifikacji imperium. Wbrew protestom strony polskiej w 1912 r. z guberni lubelskiej i siedleckiej, gdzie zamieszkiwały duże grupy ludności prawosławnej, wykrojono gubernię chełmską. Rosyjscy nacjonaliści uznawali te obszary za rdzennie ruskie i dążyli do ich pełnej rusyfikacji. Temu służyło wyjęcie nowej guberni spod jurysdykcji generał-gubernatora warszawskiego i podporządkowanie jej władzom w Kijowie. Wkrótce jednak wybuchła Wielka Wojna, która przyspieszyła tworzenie się ukraińskiej świadomości narodowej.

Po upadku caratu w marcu 1917 r. na kresach zdestabilizowanego i chwiejącego się imperium zaczęły się tworzyć struktury narodowe. W Kijowie ukonstytuowała się Ukraińska Centralna Rada, podejmująca kroki w kierunku budowy niezależnego państwa ukraińskiego. Już po rewolucji bolszewickiej i wybuchu wojny domowej, w styczniu 1918 r., proklamowano powstanie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Uznały ją bezzwłocznie państwa centralne. Co więcej, zaprosiły delegację ukraińską na trwające od kilku tygodni negocjacje pokojowe z Rosją. Negocjacje te zakończyły się 3 marca zawarciem pokoju z bolszewikami. Jednak z Ukrainą już wcześniej, 9 lutego, podpisano odrębny traktat pokojowy (obydwa określa się mianem traktatu brzeskiego). Ukraińscy delegaci w lutym wyrzekli się Wschodniej Galicji, uznając dawną granicę austriacko-rosyjską za obowiązującą, i zgodzili się na wkroczenie na to terytorium wojsk niemieckich i austro-węgierskich mających wyprzeć bolszewików. Wschodnia Galicja miała za to w ramach monarchii habsburskiej zostać wyodrębniona jako niezależny kraj koronny ze stolicą we Lwowie.

Pokój z Ukrainą powszechnie zwano chlebowym, gdyż władze ukraińskie zobligowały się dostarczyć państwom centralnym do 1 sierpnia 1918 r. milion ton zboża. Ludność tych ostatnich znajdowała się na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego ciągnącą się od ponad trzech lat wojną. Świadczyły o tym wybuchające z różną siłą strajki, manifestacje i rozruchy. Pod koniec stycznia 1918 r. przez Niemcy przelała się fala robotniczych protestów. Wśród 400 tys. osób, które powstrzymywały się wówczas od pracy, zaczęto zakładać rady robotnicze. Niebezpiecznie przypominało to rosyjski scenariusz sprzed roku. Aby zapobiec wybuchowi rewolucji, należało bezzwłocznie poprawić aprowizację miast. W Berlinie i Wiedniu liczono w tym zakresie na żyzne ziemie ukraińskie.

Polska opinia publiczna i politycy z niepokojem śledzili obrady w Brześciu Litewskim. W początkach stycznia 1918 r. członkowie Rady Regencyjnej odwiedzili Wiedeń i Berlin, gdzie zostali przyjęci na audiencji przez obu cesarzy. Oficjalnie chcieli osobiście podziękować im za tzw. Akt 5 listopada (zapowiadający utworzenie samodzielnego Królestwa Polskiego z ziem zaboru rosyjskiego), w praktyce jednak starali się przekonać swych rozmówców do zaproszenia do Brześcia – nawet w charakterze obserwatorów – przedstawicieli polskiego rządu, powołanego przez Radę Regencyjną. Jak im tłumaczono, na polski udział w negocjacjach pokojowych zgody nie wyrazili bolszewicy. Natomiast premier Jan Kucharzewski oświadczył 6 lutego, że rząd nie uzna żadnej decyzji dotyczącej kwestii polskiej podjętej bez jego udziału.

Gasnąca gwiazda Habsburgów

Te zabiegi i deklaracje nie przyniosły spodziewanych rezultatów. Polską opinię publiczną zelektryzowała informacja o podpisaniu traktatu z Ukraińską Republiką Ludową, a zwłaszcza oddanie jej Chełmszczyzny. „Wszystko maleje i blednie wobec okropnej, niesłychanej, potwornej rzeczy, jaka stała się przed czterema dniami (...). Straszne i słów na to nie ma jak niegodziwe, nikczemne i oburzające! Słusznie nazwano to »czwartym rozbiorem Polski« (...). To jakby szyderstwo, jakby drwiny, w chwili, kiedy Polska ma się stać samoistnym, niepodległym państwem, kiedy wszędzie głoszą, obok innych pięknych haseł, prawo narodów do stanowienia o sobie” – skomentowała w swym dzienniku zawarcie pokoju brzeskiego lwowianka Zofia Romanowiczówna.

Apogeum protestów w Galicji przypadło na 18 lutego, gdy na wspólny apel wszystkich polskich stronnictw politycznych przeprowadzono ośmiogodzinny strajk generalny, połączony z kolejnymi burzliwymi manifestacjami ulicznymi. Brali w nich udział także urzędnicy państwowi i samorządowi, sędziowie, nauczyciele oraz duchowni. Najczęściej zresztą manifestacje te rozpoczynały się od nabożeństw w kościołach i reformowanych synagogach. Uhonorowani odznaczeniami państwowymi demonstracyjnie odsyłali je władzom. Tylko sam namiestnik Galicji otrzymał ich ok. 700. Ordery i medale przyczepiano również do drzew na krakowskich Plantach lub wieszano na psich obrożach i ogonach. Z budynków publicznych spontanicznie zrywano austriackie szyldy i flagi, a w szkołach w miejsce portretów Karola I uczniowie wieszali podobizny uwięzionego w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego. Na krakowskim rynku ktoś wystawił obraz ukrzyżowanego Chrystusa w sąsiedztwie portretów Wilhelma II i Karola I. Pod instalacją widniał podpis: „Jezu Chryste, nigdy nie wisiałeś jeszcze na krzyżu w towarzystwie takich łotrów”. W prasie pojawiły się liczne krytyczne wobec monarchii artykuły, dowodzące polskich praw do tych ziem. Rozkwitła także prasa podziemna.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną