Polityczne polowania w II RP i PRL

Łowy dyplomatyczne
Zarówno w czasach II RP, jak i w PRL ludzie władzy podkreślali swój status udziałem w polowaniach.
Hermann Göring (z lewej) i prezydent Ignacy Mościcki na polowaniu w Puszczy Białowieskiej,
luty 1938 r.
Napo Images

Hermann Göring (z lewej) i prezydent Ignacy Mościcki na polowaniu w Puszczy Białowieskiej, luty 1938 r.

Jak II Rzeczpospolita długa i szeroka, wiele uwagi poświęcano łowiectwu. Udział w polowaniu był kwestią prestiżu, a zorganizowanie we własnym majątku udanych łowów, w których udział wzięli przedstawiciele arystokracji i osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, było powodem do dumy.

Po zamachu majowym w 1926 r., kiedy wiele stanowisk zostało objętych przez oficerów Wojska Polskiego, ziemiaństwo podśmiewało się ze słabych umiejętności strzeleckich oficerów. Żartowano, że strzelają jak dawni rosyjscy artylerzyści; najpierw pierielot, strzał zbyt daleki, potem niedolot, zbyt bliski, dopiero trzeci miał szansę trafić w cel.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj