Niepodległa Polska rodziła się w zamieszaniu

Baśnie i waśnie
Wspomnienia i zapiski z początków Niepodległej świadczą, że wymarzona Polska rodziła się w wielkim zamieszaniu.
Zorganizowany przez endecję pochód w Warszawie, 17 listopada 1918 r.
Zbiory Muzeum Niepodległości/Forum

Zorganizowany przez endecję pochód w Warszawie, 17 listopada 1918 r.

„Żyjemy w baśni, w najprzecudniejszej baśni” – pisała w październiku 1918 r. Maria Dąbrowska. Czuć było zbliżającą się niepodległość. Tym bardziej w listopadzie i kolejnych miesiącach emocje – zarówno te radosne, jak smutne – musiały buzować. Nie ulotniły się zupełnie – do dziś są zaklęte w pamiętnikach, wspomnieniach i dziennikach. Pokazują zwłaszcza jedno: przejście od marzeń o niepodległej ojczyźnie, od owej baśni, w której żyła Dąbrowska, do prozy życia pełnej utarczek, sporów i bałaganu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj