Historia

Gruzinki, lokalówki, arabeski, sycylijki

O prostytucji w PRL opowiada Anna Dobrowolska

„Arabeski” pracowały z biznesmenami z krajów arabskich, „sycylijki” z dyplomatami, biznesmenami z Zachodu. „Arabeski” pracowały z biznesmenami z krajów arabskich, „sycylijki” z dyplomatami, biznesmenami z Zachodu. Wojtek Laski / EAST NEWS
Rozmowa z Anną Dobrowolską, laureatką Nagrody im. M.F. Rakowskiego, za pracę magisterską o prostytucji w czasach PRL.
Anna Dobrowolska, laureatka Nagrody im. M.F. RakowskiegoPolityka Anna Dobrowolska, laureatka Nagrody im. M.F. Rakowskiego

JOANNA PODGÓRSKA: – Kim były „gruzinki”?
ANNA DOBROWOLSKA: – Najprościej powiedzieć, kim były według milicjantów. To były kobiety, które uprawiały prostytucję na gruzach powojennej Warszawy. Określenie „gruzinki” pochodzi z okresu tuż po wojnie, z drugiej połowy lat 40., ale utrzymało się też później. Mimo że z Warszawy znikały już gruzy i prostytucja przeniosła się do piwnic czy bram. Kim były te kobiety? Trudno powiedzieć. Nie ma źródeł, w których mówiłyby same o sobie.

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Historia; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Gruzinki, lokalówki, arabeski, sycylijki"

Czytaj także

Nauka

Gorąco w styczniu? Grzeje nas… Ocean Indyjski

Ciepła zima trwa w najlepsze. Styczeń był do tej pory równie rozgrzany jak grudzień. Czy doczekamy się jeszcze śniegu w całej Polsce? Trochę zależy to od Oceanu Indyjskiego.

Andrzej Hołdys
19.01.2020