Historia

Po­la­cy my­lą się w swo­ich osą­dach Ukra­i­ny. Wiktoria 1920 tydzień po tygodniu

Granica na Śląsku przed plebiscytem. Granica na Śląsku przed plebiscytem. Narodowe Archiwum Cyfrowe / Ośrodek Karta w Warszawie
Obecnie handel w większości wypadków stał się zajęciem przygodnym w rękach osób niepowołanych i niefachowych, traktujących go jako chwilową lokatę kapitałów lub źródło łatwych a obfitych zysków – pisały władze Pabianic.

Sto lat temu nastąpił jeden z kluczowych momentów historii Polski. 1920 r. przyniósł nie tylko wielki militarny sukces, ale też odpowiedź na pytanie, czym jest Polska. Z okazji stulecia tych wydarzeń przypomnimy tydzień po tygodniu dni, w których ważył się los Europy. Wielogłosowa opowieść o tamtym czasie poprowadzona będzie tak, by można było współcześnie poczuć rytm ówczesnego życia, trudny już do wyobrażenia. Dziś odcinek szósty: 22–28 maja

Trwa strajk prosowiecko nastawionych kolejarzy w Bratysławie, który zatrzymuje transporty amunicji dla Polski. 22–26 maja 4 Armia gen. Stanisława Szeptyckiego odrzuca atakujące na froncie białoruskim siły sowieckie za Berezynę. 25 maja Armię Czerwoną na froncie ukraińskim wzmacnia skoncentrowana w rejonie Humania 1 Armia Konna Siemiona Budionnego. 27 maja Sowieci rozpoczynają kontrofensywę na Ukrainie. Wzrasta napięcie przed plebiscytem na Górnym Śląsku; w nocy 27/28 maja Niemcy napadają na Polski Komisariat Plebiscytowy w Bytomiu. Władze Czechosłowacji wobec przyszłości Śląska Cieszyńskiego akceptują arbitraż Ententy, który ma uwzględniać ich racje. W kraju narasta lichwa i spekulacja.

Czytaj też: Triumfalny powrót Piłsudskiego do Warszawy

Z rozporządzenia władz Pabianic:

Obecnie handel w większości wypadków stał się zajęciem przygodnym w rękach osób niepowołanych i niefachowych, traktujących go jako chwilową lokatę kapitałów lub źródło łatwych a obfitych zysków. Handel, w ten sposób traktowany […] daje możność uniknięcia wszelkiej kontroli fiskalnej w kierunku wysokości ma­jątku lub wielkości dochodu. Urząd Walki z Lichwą i Spekulacją w dotychcza­sowej swej działalności spotyka się często z faktami, gdzie bardzo znaczne zapasy towarów były posiadane przez ludzi, którzy jedynie świadectwem handlowym uzasadniali swój rodzaj zajęcia. Nieprowadzenie ksiąg handlowych, nieposiadanie żadnych rachunków, które by pozwoliły określić charakter i rodzaj przedsiębior­stwa, źródło i czas nabycia towaru, ceny i czasu zby­tu – mimo woli nasuwają podejrzenie gromadzenia to­waru w celach spekulacyjnych lub odsprzedawania z zyskiem lichwiarskim.

Pabianice, 23 maja 1920

[„Walka z lichwą i spekulacją”, „Dziennik Urzędowy Zarządu Miasta Pabianic” nr 21/1920]

Czytaj też: Z butnie podniesionymi głowami wkraczaliśmy do miasta

Wło­dzi­mierz Fi­szer, nauczyciel, Polak mieszkający na Ukrainie:

Od jed­ne­go z żoł­nie­rzy do­sta­łem nu­mer war­szaw­skiej ga­ze­ty „Ku­rier Po­ran­ny”. Daw­no­śmy ga­ze­ty nie oglą­da­li. Wszy­st­ko by­ło w niej dla nas no­we, nie­zwy­kłe, wręcz nie­po­ję­te. De­pe­sze z Pa­ry­ża, Lon­dy­nu, No­we­go Jor­ku wy­da­wa­ły się nam ist­nym cu­dem; na­wet kro­ni­ka są­do­wa przy­pra­wi­ła nas o wzru­sze­nie – w są­dzie okrę­go­wym roz­pa­try­wa­no spra­wę do­ty­czą­cą psa jed­ne­go z mie­szkań­ców ka­mie­ni­cy po­zwa­ne­go przez są­sia­da – a dzia­ło się to w tym sa­mym cza­sie, gdy tu­taj za­bi­ja­no lu­dzi bez są­du! [...]

Gdy jed­nak mi­nę­ła fa­la za­chwy­tów, uprzy­to­mni­łem so­bie jed­no: Po­la­cy my­lą się w swo­ich osą­dach Ukra­i­ny. W ar­ty­ku­le re­dak­cyj­nym mo­wa by­ła o zna­cze­niu mar­szu na Ki­jów, do­ko­ny­wa­nym we­spół z bo­ha­ter­ski­mi ukra­iń­ski­mi po­wstań­ca­mi. My nie­ste­ty wie­dzie­li­śmy, ja­cy są ci bo­ha­ter­scy po­wstań­cy. So­jusz z ta­ki­mi dzi­ki­mi ban­dy­ta­mi, zdol­ny­mi tyl­ko do mor­do­wa­nia Ży­dów, nie przy­no­sił ra­czej za­szczy­tu i nie ro­ko­wał suk­ce­su.

Je­den z owych „bo­ha­ter­skich po­wstań­ców” przy­był do mia­stecz­ka i roz­po­czął gra­bież; zła­pa­no go i przy­pro­wa­dzo­no do do­wód­cy. Ten go roz­bro­ił i za­py­tał, kim jest.

– Po­wsta­niec – od­po­wie­dział zło­dziej.

– Ban­dy­ta, nie po­wsta­niec! – krzyk­nął do­wód­ca i ude­rzył go w twarz.

Po tej idyl­licz­nej roz­pra­wie Po­lak zwrócił „bo­ha­ter­skie­mu po­wstań­co­wi” broń i pu­ścił go wol­no.

Da­szow

[Włodzimierz Fiszer, „Odpryski piekła. Wspomnienia z niedawnej przeszłości”, mps., Archiwum Ośrodka KARTA, AW/II/2523]

Czytaj też: Niech i czort przyjdzie, byle zrobił porządek

Józef Stalin (komisarz polityczny Frontu Południowo-Zachodniego):

Żadna armia na świecie nie może zwyciężyć (mowa oczywiście o trwałym i stanowczym zwycięstwie) bez mocnego zaplecza. [...] Zaplecze wojsk polskich jest jednolite i zwarte narodowo. Stąd jego jedność i odporność. Decydujący nastrój zaplecza: „poczucie ojczyzny” – przenika wieloma kanałami na polski front, tworząc w oddziałach więź narodową i hart. Stąd odporność wojsk polskich. Zaplecze Polski nie jest oczywiście jednorodne (i nie może być jednorodne!) w sensie klasowym, ale konflikty klasowe nie nabrały jeszcze takiej siły, aby mogły przełamać poczucie jedności narodowej i zarazić przeciwieństwami różnorodny pod względem klasowym front. Gdyby wojska polskie działały w rejonie samej Polski, walka z nimi byłaby niewątpliwie trudna. Ale Polska nie chce ograniczyć się do własnego rejonu, pcha wojska dalej, podbijając Litwę i Białoruś, wdzierając się w głąb Rosji i Ukrainy. Ta okoliczność zasadniczo zmienia sytuację na poważną niekorzyść dla odporności wojsk polskich.

26 maja 1920

[„Polsko-sowietskaja wojna 1919–1920”, Moskwa 1994, tłum. Dorota Pazio]

Czytaj też: Wieś wita wojska nasze bez cienia niechęci

Z informacji w „Górnoślązaku”:

Propagandowa pocztówka polska wydana w okresie plebiscytu na Górnym Śląsku, autorstwa Stanisława Ligonia.Narodowe Archiwum Cyfrowe/Ośrodek Karta w WarszawiePropagandowa pocztówka polska wydana w okresie plebiscytu na Górnym Śląsku, autorstwa Stanisława Ligonia.

Z dniem każdym Niemcy coraz więcej nabierają śmiałości do napadania na ludność polską, z powodu braku energii u władz koalicyjnych na Górnym Śląsku, które karałyby każdy czyn zbrodniczy Niemców. Niemcy nie lękają się przed otwartym bandytyzmem, jak to przekonywają nas liczne zdarzenia włamań i kradzieży do mieszkań obywateli polskich, wykonywanych przeważnie przez niemieckie Stosstrupy [oddziały szturmowe].

Katowice, 27 maja 1920

[„Górnoślązak” nr 118/1920]

Czytaj też: Pod strzechy ich zagląda głód

Z informacji „Kuriera Lwowskiego”:

Komisja międzynarodowa na Śląsku Cieszyńskim zapowiedziała cenzurę prewencyjną dla pism. Jest to zamach na pisma polskie, ponieważ pisma czeskie tam w ogóle nie wychodzą. W rozporządzeniu powiedziano, iż prasę cenzuruje prokurator polski w porozumieniu z prokuratorem czeskim. Jeżeli między nimi zapanuje różnica zdań, wówczas rozstrzyga komisja międzynarodowa. Z powodu tego zarządzenia wydawnictwa wszystkich pism polskich na Śląsku Cieszyńskim uchwaliły wnieść protest do komisji, a zarazem od dnia dzisiejszego zawiesić wszystkie pisma. […] Pisma cieszyńskie wydały odezwę do ludności, w której tłumaczą swój krok i zapowiadają, że nie poddadzą się cenzurze, choćby to miało za sobą pociągnąć zawieszenie pism – i że, w razie niemożności wydawania pism drogą legalną, będą zmuszone postarać się o kontakt z czytelnikami na drodze nielegalnej.

Lwów, 28 maja 1920

[„Walka o Śląsk Cieszyński. Komisja plebiscytowa dławi prasę polską w Cieszyńskiem”, „Kurier Lwowski” nr 131/1920]

Cykl przygotowany przez Ośrodek KARTA na zlecenie Biura Programu „Niepodległa” w ramach obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i odbudowy polskiej państwowości. BPN jest państwową instytucją kultury powołaną do obsługi Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017–22.

Dowiedz się więcej: www.niepodlegla.gov.pl

Realizacja zespołu KARTY:

Zbigniew Gluza – koncepcja
Michał Ceglarek – wprowadzenia
Agnieszka Dębska – koordynacja
Dominika Budkus, Michał Ceglarek, Agnieszka Dębska, Jeremi Galdamez, Agnieszka Knyt – zespół
Ewa Kwiecińska – ikonografia
Izabela Kotapska – organizacja, i.kotapska@karta.org.pl

Dowiedz się więcej: www.karta.org.pl

Ośrodek Karta w WarszawiePasek 1920

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną