Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Jak leczono hiszpankę

Pielęgniarki Amerykańskiego Czerwonego Krzyża podczas ćwiczenia zasad opieki nad ofiarami hiszpanki, Waszyngton D.C., ok. 1918–20 r. Pielęgniarki Amerykańskiego Czerwonego Krzyża podczas ćwiczenia zasad opieki nad ofiarami hiszpanki, Waszyngton D.C., ok. 1918–20 r. Getty Images
Wraz z kolejnym numerem POLITYKI będzie można kupić książkę Łukasza Mieszkowskiego „Największa. Pandemia hiszpanki u progu niepodległej Polski”, która opowiada o tej niemal całkiem zapomnianej nie tylko polskiej tragedii.
Polityka

Pod koniec sierpnia 1918 r. redakcja „Kurjera Warszawskiego” zwróciła się do znanego bakteriologa Stanisława Serkowskiego z prośbą o wyjaśnienie, czym właściwie jest „choroba hiszpańska”. Odpowiedź profesora Uniwersytetu Warszawskiego była taka jak ówczesny stan wiedzy – niejednoznaczna. Stanowczo obalił twierdzenie, że przyczyną epidemii były laseczniki Pfeiffera, potwierdził jednak, że z klinicznego punktu widzenia jest to grypa. Prawdziwych przyczyn mógł się jedynie domyślać, ale jego spekulacje – wynikające zapewne z kontaktów naukowych i lektury najnowszych publikacji – okazały się zaskakująco trafne.

Polityka 32.2020 (3273) z dnia 04.08.2020; Historia; s. 70
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >