Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Atmosfera tamtych dni

„Zajezdnia strajkuje” – tak zatytułowana jest wystawa, będąca głównym punktem obchodów 40. rocznicy powstania NSZZ Solidarność we Wrocławiu. Jej otwarcie zaplanowano na 26 sierpnia 2020 r., dla zwiedzających będzie dostępna od 27 sierpnia 2020 r. do 31 stycznia 2021 r. „Zajezdnia strajkuje” – tak zatytułowana jest wystawa, będąca głównym punktem obchodów 40. rocznicy powstania NSZZ Solidarność we Wrocławiu. Jej otwarcie zaplanowano na 26 sierpnia 2020 r., dla zwiedzających będzie dostępna od 27 sierpnia 2020 r. do 31 stycznia 2021 r. Centrum Historii Zajezdnia
O wystawie „Zajezdnia strajkuje” opowiada jej twórca dr Andrzej Jerie.
Centrum Historii Zajezdniamateriały prasowe Centrum Historii Zajezdnia

KATARZYNA KACZOROWSKA: – Czy jest coś, czego nie wiemy o sierpniu 1980 we Wrocławiu?
ANDRZEJ JERIE: – Nie znamy pełnej listy uczestników strajku w zajezdni przy ulicy Grabiszyńskiej. Powołaliśmy zespół badawczy, który postawił sobie za cel odnalezienie wszystkich, z imienia i nazwiska, ale też określenie chronologii wydarzeń, a więc również tego, kto kiedy do strajku dołączał.

To chyba trudne zadanie?
Owszem, minęło 40 lat, część z tych osób już nie żyje, a wśród żywych pamięć się zaciera. Nawet z tych niewielu zdjęć, jakie mamy do dyspozycji, trudno jest odtworzyć historię tamtych gorących dni. Próbujemy choćby ustalić, kto pojechał do Gdańska po postulaty, kto wrócił i kiedy, ale nawet sami uczestnicy strajku dokładnie tego nie pamiętają.

Wystawa w 40. rocznicę sierpniowego buntu będzie próbą uzupełnienia tych luk w pamięci?
Przede wszystkim chcemy pokazać ten bunt w trochę inny sposób, a więc skupić się na samym strajku.

Dlaczego?
Bo do tej pory takiej próby opowiedzenia go jako jednego wydarzenia nie było. Na pewno nowe jest to, że chcemy pokazać to wydarzenie z perspektywy zwykłych uczestników, a więc bohaterów drugiego, trzeciego planu, kierowców, robotników, osób wspierających strajk, tych nieznanych, ale równie ważnych. Chcemy więc odtworzyć emocje, jakie towarzyszyły im w tamte dni. Wystawa ma być zanurzeniem w historię: emocji będzie więcej niż informacji. Wprowadzimy widza w obrazy, dźwięki, zapachy, dialogi, odtworzymy sposób bycia strajkujących i pokażemy, co mogli wtedy czuć, bo przecież te uczucia były bardzo różne.

Na pewno było dużo lęku.
Tak, strach przed pacyfikacją był mocny. Pamięć o roku 1970 była silna, ale ona też determinowała poparcie dla Wybrzeża.

Polityka 34.2020 (3275) z dnia 18.08.2020; 40 lat Solidarności; s. 71
Reklama