Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Jak Polacy wracali z Sybiru

Polskie powroty z Sybiru

Repatrianci zza Buga czekają na pociąg, który ma ich zawieźć na Ziemie Odzyskane, Warszawa, 1945 r. Repatrianci zza Buga czekają na pociąg, który ma ich zawieźć na Ziemie Odzyskane, Warszawa, 1945 r. Sieradzan/CAF / PAP
Członkowie Związku Patriotów Polskich, nadzorującego repatriacje Polaków ze Związku Radzieckiego, fałszowali dokumenty, by pomóc ludziom wrócić do kraju. Czasem przepustką do Polski okazywał się zachowany sprzed wojny bilet tramwajowy.
Polscy repatrianci podczas przejazdu przez Baranowicze.Narodowe Archiwum Cyfrowe Polscy repatrianci podczas przejazdu przez Baranowicze.

W latach 1940–41 w czterech masowych akcjach Sowieci deportowali w głąb ZSRR ponad 320 tys. obywateli polskich różnych narodowości. Ponadto dziesiątki tysięcy naszych rodaków trafiło na Wschód jako łagiernicy, więźniowie czy jeńcy wojenni. Około 115 tys. wygnańców zdołało wydostać się ze Związku Radzieckiego wraz z Armią Polską gen. Władysława Andersa, której ewakuacja zakończyła się w sierpniu 1942 r. Tymczasem w Rosji, na Syberii czy w republikach środkowoazjatyckich pozostała rzesza Polaków żyjąca w fatalnych warunkach materialnych.

Polityka 38.2020 (3279) z dnia 15.09.2020; Historia; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak Polacy wracali z Sybiru"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >