Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Hegel ciągle kąsa

Georg Friedrich Hegel. Portret z 1831 r. Georg Friedrich Hegel. Portret z 1831 r. Fine Art Images/Heritage Images / Getty Images
250 lat temu urodził się jeden z najważniejszych filozofów nowożytnych. To na nim swoją teorię dziejów zbudował Marks. To na niego powoływali się komuniści, uzasadniając stosowanie terroru logiką historii. Miłosz nazwał fascynację autorytaryzmem „ukąszeniem heglowskim”. Jaka jest wina Hegla?
Hegel i jego studenci.Franz Kugler/Wikipedia Hegel i jego studenci.

Podchorążacy Piotra Wysockiego w Noc Listopadową nie dopadli Konstantego w Belwederze, ale wiosną 1831 r. Wielkiego Księcia dopadła cholera przywleczona przez ściągniętych z Zakaukazia rosyjskich żołnierzy. Latem pandemia zmiotła carskiego zwycięzcę spod Ostrołęki, generała Iwana Dybicza, Prusaka z dolnośląskiej Wielkiej Lipki. W Poznaniu – pruskiego feldmarszałka Augusta Gneisenaua. We Wrocławiu – teoretyka wojskowości Carla von Clausewitza. A w Berlinie – wśród 1426 ofiar „azjatyckiej zarazy” – konesera Ducha Świata, Georga Friedricha Hegla.

Filozof urodził się 27 sierpnia 1770 r. w Stuttgarcie, a zmarł 14 listopada 1831 r. przy berlińskim Kupfergraben 4a, vis-à-vis nieistniejącego jeszcze muzeum Pergamonu i po sąsiedzku z dzisiejszym prywatnym adresem Angeli Merkel. W piątek rozpoczął kolejne wykłady z filozofii dziejów. W sobotę egzaminował. W niedzielę pojawiły się symptomy. A w poniedziałek już nie żył. Gdyby nie zezwolenie na formalny pogrzeb, to jego ciało mogło zniknąć w anonimowym grobie przykryte nasączoną wapnem „prezerwatywą”. W kondukcie na cmentarz w dzisiejszym centrum miasta szło kilkuset studentów. Z powodu pandemii tajna policja trzymała się z dala.

Hegel wśród berlińskiej studenterii był modny. W ciągu dwunastu lat wykładów miał 1787 słuchaczy – 633 prawników, 611 teologów, 302 medyków i 241 filologów. Jego zagorzałym opiekunem był pruski minister oświaty, który go ściągnął do Berlina jako teoretyka monarchii konstytucyjnej znanego już z wykładów w Jenie, Norymberdze, Heidelbergu, Frankfurcie.

Nie dbał o słuchaczy i czytelników

Pisał zawiłym, hermetycznym językiem. Mówił niewyraźnie. Kaszlał, chrząkał, plątały mu się notatki. Najbardziej poczytne z jego prac „Wykłady z filozofii dziejów”, „Estetykę” i „Wykłady z historii filozofii” opublikowano po jego śmierci na podstawie „uzdatnionych” notatek studentów.

Polityka 38.2020 (3279) z dnia 15.09.2020; Historia; s. 59
Reklama