Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Człowiek z gruzów

Wacław Gluth-Nowowiejski: człowiek z warszawskich gruzów

Warszawa w kwietniu 1946 r. Warszawa w kwietniu 1946 r. Hans Reinhart/Bettmann / Corbis
To on wymyślił określenia „Robinsonowie warszawscy” i „Rzeczpospolita Gruzów”. Wacław Gluth-Nowowiejski spisywał historie ludzi, którzy ukrywali się w ruinach po upadku powstania warszawskiego. Sam ciężko ranny przez sześć tygodni walczył ze śmiercią.
Wacław Gluth-Nowowiejski (z lewej)
z Sylwestrem Braunem, fotografem powstania warszawskiego, przed redakcją „Kuriera Polskiego” w 1981 r.Archiwum Wacław Gluth-Nowowiejski (z lewej) z Sylwestrem Braunem, fotografem powstania warszawskiego, przed redakcją „Kuriera Polskiego” w 1981 r.

Był 1975 r., Gluth-Nowowiejski pracował jako kierownik działu miejskiego „Kuriera Polskiego”. Odbudowująca się Warszawa wciąż nosiła ślady wojny. Zamieścił w gazecie apel: jeśli ktoś był w rzekomo martwej Warszawie gruzów, niech się zgłosi do „Kuriera”, to sobie porozmawiamy. Ta akcja „Kuriera Polskiego” nosiła nazwę „Pierwsi w mieście”. Początkowo odzewu nie było, przyszedł ktoś, jednak nie miał wiele do opowiedzenia. W kolejne dni przyszło kilkoro, gazeta wydrukowała ich wspomnienia.

Polityka 41.2020 (3282) z dnia 06.10.2020; Historia; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Człowiek z gruzów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >