Historia

Aborcja na fali odwilży

Aborcja w PRL. Dwuznaczny dorobek ustawy z 1956 r.

W grudniu 1959 r. Ministerstwo Zdrowia wydało rozporządzenie do ustawy z 1956 r., na mocy którego lekarze utracili kontrolę nad decyzją o aborcji. W grudniu 1959 r. Ministerstwo Zdrowia wydało rozporządzenie do ustawy z 1956 r., na mocy którego lekarze utracili kontrolę nad decyzją o aborcji. Fotonova
Kobiety w decydujący sposób wpłynęły na kształt oraz wprowadzenie w życie ustawy z 1956 r., która po raz pierwszy w historii Polski rozszerzyła dostęp do aborcji.
Maria Jaszczukowa podczas sejmowej dyskusji nad ustawą o aborcji, 1956 r.PAP Maria Jaszczukowa podczas sejmowej dyskusji nad ustawą o aborcji, 1956 r.

W II Rzeczpospolitej obowiązywał bezwzględny zakaz aborcji, „odziedziczony” po surowym prawodawstwie zaborców. Debatę nad zmianą tego stanu rzeczy zapoczątkował pod koniec lat 20. Tadeusz Boy-Żeleński, pisząc serię felietonów „Piekło kobiet”. Wywołana przez niego dyskusja miała wpływ na nieznaczne złagodzenie drakońskich przepisów przez sejm w roku 1932. Na mocy tzw. kodeksu Makarewicza aborcja została wówczas dopuszczona jedynie w przypadku konieczności ratowania życia lub zdrowia kobiety oraz w przypadku, kiedy ciąża była wynikiem gwałtu, kazirodztwa lub pedofilii.

Polityka 11.2021 (3303) z dnia 09.03.2021; Historia; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Aborcja na fali odwilży"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001