Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Historia

Nie tylko Kielce

Powojenne pogromy

Pogrzeb ofiar pogromu kieleckiego, 8 lipca 1946 r. Pogrzeb ofiar pogromu kieleckiego, 8 lipca 1946 r. Jerzy Baranowski / PAP
W Europie Środkowo-Wschodniej po drugiej wojnie na stary antysemityzm nałożył się mit żydokomuny. Wystarczyła iskra, żeby doszło do wybuchu.
Eskortowani na rozprawę sądową sprawcy pogromu
w węgierskim Kunmadaras.Rózsa László/MTI/PAP Eskortowani na rozprawę sądową sprawcy pogromu w węgierskim Kunmadaras.

W maju 1945 r. przez Europę przetoczyła się fala nieopisanej radości z końca wojny. Nieodłącznym tłem tej euforii były gruzy, żałoba i poczucie pustki. O paradoksie radości w żałobie mówią setki relacji pozostawionych przez uczestników tamtych wydarzeń. Czeska pisarka, więźniarka Auschwitz, Heda Margolius Kovály napisała: „Wojna skończyła się tak, jak kończy się przejście przez tunel. Z daleka widziało się przed sobą światło, blask, który narastał, a skulonym w ciemności istotom jego jasność wydawała się tym bardziej olśniewająca, im dłużej trwało dotarcie do niej.

Polityka 28.2021 (3320) z dnia 06.07.2021; Historia; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie tylko Kielce"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >