Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Uwaga! Made in Germany

Skąd się wzięła niemiecka dokładność

„Walcownia żelaza”, obraz Adolpha Menzela z 1870 r. „Walcownia żelaza”, obraz Adolpha Menzela z 1870 r. Alamy / BEW
Z dziejów niemieckiej dokładności. Czyli skąd się wzięła? Jest faktem czy trochę mitem?
Przenośny zegarek autorstwa Petera Henleina, ślusarza i zegarmistrza z Norymbergi.materiały prasowe Przenośny zegarek autorstwa Petera Henleina, ślusarza i zegarmistrza z Norymbergi.

Wiara w mit nieustannego perfekcjonizmu (z niem. ständige Perfektionismus) odegrała ważną rolę w sukcesie gospodarczym Niemiec. Mit ten, jak każdy, składa się z wielu półprawd, ale dbałość o szczegóły, solidność wykonania oraz długowieczność wyróżniały niemiecką wytwórczość od dawna. Gdzie szukać początków tego fenomenu i co leży u jego podstaw?

Wciąż tyka!

W 1505 r. Peter Henlein z Norymbergii, członek tamtejszego cechu ślusarzy, skonstruował jeden z pierwszych – jeśli nie pierwszy – przenośny zegarek na świecie. Miał on tylko jedną wskazówkę (godzinową), kształt jabłka, ok. 8 cm średnicy i ważył niecałe 300 g. Był na tyle mały, że mieścił się w kieszeni płaszcza lub w sakwie. Wewnątrz okrągłej, finezyjnie zdobionej miedzianej obudowy znajdował się zminiaturyzowany mechanizm sprężynowy. O rzemieślniczym kunszcie Henleina szybko stało się głośno – już w 1511 r. Johannes Cochläus, niemiecki humanista, a zarazem rektor szkoły przy katedrze św. Wawrzyńca w Norymberdze, napisał: „Peter Hele [Henlein], człowiek wciąż młody, wykonuje dzieła, które podziwiają nawet najbardziej uczeni matematycy. Spod jego ręki wychodzą wykonane z żelaza wielokołowe zegary, które [po nakręceniu] wybijają godziny przez 40 godzin”.

Pierwsze zegarki nie były szczególnie dokładne – traktowano je bardziej jako ozdobny gadżet, symbol statusu społecznego oraz świadectwo epoki, w której czas w coraz większym stopniu oznaczał pieniądz. Nic dziwnego, że produkty Henleina stały się obiektem pożądania możnych tego świata. Wykonany przez niego ok. 1530 r. złocony zegarek znalazł się w posiadaniu Filipa Melanchtona, wielkiego teologa oraz prawej ręki Marcina Lutra.

Czasomierz Henleina z 1505 r. przez stulecia uważano za zaginiony, aż niespodziewanie pojawił się na londyńskim targu staroci pod koniec lat 80.

Polityka 39.2021 (3331) z dnia 21.09.2021; Historia; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Uwaga! Made in Germany"
Reklama