Historia

Uwaga! Made in Germany

Skąd się wzięła niemiecka dokładność

„Walcownia żelaza”, obraz Adolpha Menzela z 1870 r. „Walcownia żelaza”, obraz Adolpha Menzela z 1870 r. Alamy / BEW
Z dziejów niemieckiej dokładności. Czyli skąd się wzięła? Jest faktem czy trochę mitem?
Przenośny zegarek autorstwa Petera Henleina, ślusarza i zegarmistrza z Norymbergi.materiały prasowe Przenośny zegarek autorstwa Petera Henleina, ślusarza i zegarmistrza z Norymbergi.

Wiara w mit nieustannego perfekcjonizmu (z niem. ständige Perfektionismus) odegrała ważną rolę w sukcesie gospodarczym Niemiec. Mit ten, jak każdy, składa się z wielu półprawd, ale dbałość o szczegóły, solidność wykonania oraz długowieczność wyróżniały niemiecką wytwórczość od dawna. Gdzie szukać początków tego fenomenu i co leży u jego podstaw?

Wciąż tyka!

W 1505 r. Peter Henlein z Norymbergii, członek tamtejszego cechu ślusarzy, skonstruował jeden z pierwszych – jeśli nie pierwszy – przenośny zegarek na świecie.

Polityka 39.2021 (3331) z dnia 21.09.2021; Historia; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Uwaga! Made in Germany"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013