Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Profesor niezwyczajny

Stefan Kieniewicz: profesor niezwyczajny

Profesor Kieniewicz przed Bramą Straceń Cytadeli Warszawskiej ,1968 r. Profesor Kieniewicz przed Bramą Straceń Cytadeli Warszawskiej ,1968 r. Danuta B. Łomaczewska / EAST NEWS
Był historykiem wielkim, uważanym przez wiele lat za naturalnego lidera środowiska, w którym nie brakowało znakomitości. Był też wspaniałym człowiekiem. Stefan Kieniewicz.
materiały prasowe

Był też moim profesorem, nawet recenzentem mojego doktoratu, a na obronie zaśpiewał – ku entuzjazmowi wszystkich na sali – piosenkę. Egzamin u niego na czwartym roku studiów, z historii XIX w., należał do najtrudniejszych. Przygotowywałem się do niego przez miesiąc z moim przyjacielem Zygmuntem Stępińskim, obecnie dyrektorem Muzeum Polin. On, jako seminarzysta profesora, koniecznie chciał dostać piątkę, i dostał. Ja cztery plus, co przypisuję sobie do dziś za jeden z większych sukcesów akademickich.

Bo profesor onieśmielał swoim autorytetem, olbrzymim dorobkiem, dyscypliną i sumiennością. Wykłady i egzaminy zaczynały się co do minuty, krążyły zresztą o tym legendy. Jako autor podręczników szkolnych, a przede wszystkim akademickich Stefan Kieniewicz był znany nie tylko miłośnikom historii, można powiedzieć, że dwa przynajmniej pokolenia studentów w Polsce obowiązkowo przeszły przez te lektury.

Jest szansa i okazja, by wrócić pamięcią do Profesora, do jego dorobku, ale też i do życia. Jan Kieniewicz, syn Stefana, także profesor, do druku przygotował pamiętniki ojca, olbrzymie dzieło, gęste i wspaniałe. Prace trwały lata, ale efekt jest olśniewający. Dla porządku trzeba wyjaśnić, że wspomnienia obejmują lata 1907–61, a zaczynały być pisane w 1978 r., z czasem przybrały one charakter opowieści wedle wybranych porządków tematycznych, inkrustowanych listami z epoki, z wtrętami sięgającymi początku lat 90. Zmarł w 1992 r., w wieku lat 85.

Pamiętniki zatem nie obejmują dwudziestu przynajmniej lat największych osiągnięć naukowych Stefana Kieniewicza, naszpikowanych publikacjami znakomitymi, tekstami, z których wiele miało znaczenie daleko wykraczające poza czystą historiografię i naukę. Czy to był obfity wieloksiąg poświęcony powstaniu styczniowemu (wiekopomne dzieło samoistne pt.

Polityka 48.2021 (3340) z dnia 23.11.2021; Historia; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Profesor niezwyczajny"
Reklama