Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Maratończyk

Maratończyk Bartoszewski. Chodził zamaszyście, biegł, mówił szybko

Władysław Bartoszewski Władysław Bartoszewski Rafał Milach / Forum
Umrę w biegu! – zapowiedział Władysław Bartoszewski i słowa dotrzymał. W stulecie urodzin warto przypomnieć jego otwartość na sprawy żydowskie i niemieckie.
Osiemnastoletni Władysław Bartoszewski, więzień nr 4427 KL Auschwitz.Ośrodek Karta w Warszawie Osiemnastoletni Władysław Bartoszewski, więzień nr 4427 KL Auschwitz.

Chodził zamaszyście, biegł, mówił szybko. Niemcy, z którymi siedział w latach 1949–54 w więzieniu na ul. Rakowieckiej, nazwali go Maschinengewehr – karabinem maszynowym; mówił równie płynnie po polsku i po niemiecku, budując bez zająknienia złożone figury retoryczne, jakby czytał zredagowany tekst. Wiadomo: kto porządnie myśli, ten porządnie mówi. Za mojej pamięci – a przez ostatnie 15 lat jego życia spotykaliśmy się niemal co dzień – zwolnił tylko raz. Wyszliśmy ze szpitala po pożegnaniu się z umierającym Stefanem Mellerem. Nagle stanął, oparł się o ścianę. – Żal, wielki żal… Zobaczyłem łzy. Opuścił głowę. Milczał dłuższą chwilę. – Śmierć mnie ściga… wciąż jestem szybszy… Znów milczenie. A potem wykrzyknął: – Umrę w biegu! – i ruszył z taką prędkością, że nie mogłem nadążyć.

Mówca co się zowie, umiejętności oratorskie doskonalił w 1946 r. na wiecach PSL w Sochaczewie, Żurominie, Raszynie, gdzie – wedle jego słów – panowała atmosfera rockandrollowa. „W 1947 r. oficer śledczy zaglądał do donosów i pytał: – Na wiecu mówiliście, że wszystko zawdzięczamy Związkowi Radzieckiemu, a ludzie klaskali… to co mieliście na myśli? A ja mówiłem tak: – Koleżanki, koledzy! rozejrzyjcie się wkoło, zobaczcie, co się dzieje, pomyślcie, co nam leży na sercach… to wszystko zawdzięczamy ZSRR… Tłum wył z radości”.

49 lat potem jako jedyny obcokrajowiec wygłosił po niemiecku i po polsku 45-minutowe przemówienie na sesji Bundestagu i Bundesratu z okazji rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej. Dlaczego po niemiecku? – Żeby Niemcy usłyszeli i zrozumieli, że ofiarą hitlerowskiego terroru były dwa miliony polskich chrześcijan, co czwarty polski ksiądz katolicki, co czwarty polski uczony i co piąty nauczyciel.

Polityka 8.2022 (3351) z dnia 15.02.2022; Historia; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Maratończyk"
Reklama