Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Między blaszakiem i Bauhausem

Jak się mieszkało w miastach II RP

Kamienice przy ul. Marszałkowskiej. Kamienice przy ul. Marszałkowskiej. AN
Jak się mieszkało w dużych i przeludnionych miastach II Rzeczpospolitej.
Baraki w dzielnicy nędzy Annopol.Narodowe Archiwum Cyfrowe Baraki w dzielnicy nędzy Annopol.

Wynajem mieszkań był zjawiskiem w międzywojennej Polsce powszechnym i nie dotyczył wyłącznie warstw uboższych. Większość mieszkańców miast II Rzeczpospolitej nie miała własnego lokum i wynajmowała je od właścicieli kamienic. Jedni jednoizbowe klitki, inni pięciopokojowe apartamenty z osobnym wejściem dla służby. W latach 20., kiedy nastąpił bardzo szybki napływ ludności wiejskiej do miast, polityka państwa zmierzała do utrzymania niskiego poziomu czynszów i miała na celu zwiększenie liczby mieszkań na wynajem.

Jest rok 1929 r. Do miejskiej komendy policji we Lwowie wpływa skarga Bronisławy Turczyńskiej na sąsiada Michała Seniutę. Kobieta żali się na lokatorów mieszkających u sąsiada. U Seniuty gnieździ się czworo nieletnich dzieci oraz sublokatorki: Anna Zielonka i Franciszka Gałuszka. Kobiety zajmują się nierządem. Sprowadzają mężczyzn, pracują nieraz w obecności małych dzieci. Skarga kobiety powoduje natychmiastową reakcję policji, która prowadzi dochodzenie. Okazuje się, że Seniuta nie jest nigdzie zatrudniony. Ma na utrzymaniu rodzinę: żonę Kazimierę i 4-letnią córkę. Aby zarobić na ich utrzymanie, dorabia jako grajek uliczny, pokazujący różne sztuczki z dwoma psami. Z tego zajęcia nie da się wyżyć, więc w celu pozyskania dodatkowych pieniędzy podnajmuje mieszkanie sublokatorom. Prócz Zielonki, Gałuszki oraz ich dzieci mieszka tam także górnik bez zajęcia, Michał Ams, wraz z żoną i córką, robotnica Helena Skrzyszowska ze swoim kilkumiesięcznym nieślubnym dzieckiem, wyrobnica Jadwiga Zubrzycka, lakiernik Michał Horyń, a także niezamężna Zofia Koroliuk wraz z 3-letnią córką Genią. W sumie kilkanaście osób.

Nie była to sytuacja nadzwyczajna. Przeludnienie to powszechne zjawisko w miastach międzywojennej Polski. W znacznej mierze dotyczyło ludności robotniczej, przyjeżdżającej do dużych ośrodków w poszukiwaniu pracy.

Polityka 12.2022 (3355) z dnia 15.03.2022; Historia; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Między blaszakiem i Bauhausem"
Reklama