Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Historia

Gra z okupem

Gra z okupem. To było najdziwniejsze śledztwo PRL

Bohdan Piasecki z ojcem Bolesławem w czasie spływu Dunajcem, lata 50. Bohdan Piasecki z ojcem Bolesławem w czasie spływu Dunajcem, lata 50. EAST NEWS
O nieudolnym śledztwie prowadzonym po porwaniu i zabójstwie syna Bolesława Piaseckiego opowiada prof. Szymon Rudnicki.
Strona tytułowa katolickiego dziennika „Słowo Powszechne” z informacją o pogrzebie Bohdana Piaseckiego w grudniu 1958 r.EAST NEWS Strona tytułowa katolickiego dziennika „Słowo Powszechne” z informacją o pogrzebie Bohdana Piaseckiego w grudniu 1958 r.

JOANNA PODGÓRSKA: – To było nie tylko najdłuższe, ale i chyba najdziwniejsze śledztwo w PRL?
SZYMON RUDNICKI: – Na pewno najbardziej wielowątkowe i zagadkowe. No i śledztwo, w którym nie udało się ustalić motywu, a to jest przecież problem podstawowy.

Nigdy nie słyszałam o przypadku, by osobie mającej przekazać okup towarzyszyło siedem radiowozów na sygnale.
Od pierwszego momentu to śledztwo było skopane. W pierwszej fazie zamiast pójść gorącym tropem, bo to daje największą szansę na powodzenie, porwanie [w styczniu 1957 r.

Polityka 35.2022 (3378) z dnia 23.08.2022; Historia; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Gra z okupem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >