Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Gra w dwa orły

Gra w dwa orły. Okrutny los chłopów w powstaniu styczniowym

„Transport na Sybir”, akwarela Walerego Eljasza-Radzikowskiego z II poł. XIX w. „Transport na Sybir”, akwarela Walerego Eljasza-Radzikowskiego z II poł. XIX w. DP
Podczas powstania styczniowego wsie były pacyfikowane przez sotnie kozackie za wspieranie powstańców, a przez powstańców – za wspieranie zaborcy.
Polityka

W czasie zmagań zbrojnych rozpoczętych 22 stycznia 1863 r. większość chłopów, mimo dekretu uwłaszczeniowego ogłoszonego przez powstańczy Tymczasowy Rząd Narodowy, przyjęła postawę wyczekującą. Były też miejscowości od początku wrogie „leśnym partiom”, zwłaszcza na ziemiach zabranych, czyli wcielonych do Rosji po rozbiorach. Na Litwie i Rusi zdarzało się, że chłopi sami rozbijali oddziałki powstańcze, a pojmanych odstawiali do cyrkułów. Słabi powstańcy nie mogli odpowiedzieć represjami, choć zdarzały się takie akcje, jak np. spalenie wsi Gromice w powiecie borysowskim 1 lipca 1863 r. w odwecie za pojmanie i wydanie Rosjanom ich towarzysza.

Większych represji mogli spodziewać się chłopi w Kongresówce – zarówno ze strony sotni kozackich za wspieranie powstańców, jak i ze strony Polskiej Żandarmerii Narodowej za przejawy wrogości wobec „sprawy narodowej”. Stąd też na chatach sołtysów i znaczniejszych gospodarzy pojawił się przemyślny wynalazek – obrotowe, dwustronne godła. Jeśli wystawiony na czujce przed wsią chłop sygnalizował, że drogą zbliżają się Kozacy – deseczkę na dachu obracano tak, by widać było dwugłowego czarnego orła. Jeśli nadciągali powstańcy – pod strzechą widniał orzeł biały. Zdarzały się pomyłki, kiedy jedna ze stron podszywała się pod nieprzyjaciela – wtedy nie było litości dla „moskalofilskiej” albo „buntowniczej” wsi. Kozacy i sołdaci bez wahania palili i mordowali, ale równie bezwzględni potrafili być żandarmi narodowi, zwłaszcza służących w V Oddziale nie bez powodu nazywano żandarmami wieszającymi.

Wojsko powstańcze było ochotnicze i prowadziło wojnę partyzancką. Masy ochotników, różniących się stopniem wyszkolenia wojskowego, wiekiem, pochodzeniem i statutem społecznym, szybko się deprawowały „w chłodzie i o głodzie”.

Polityka 16.2023 (3410) z dnia 11.04.2023; Historia; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Gra w dwa orły"
Reklama