Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Krwawy karnawał

Rwanda: masakra, która wstrząsnęła światem. Do dziś nie wiadomo, kto strzelał

Szczątki prezydenckiego samolotu Szczątki prezydenckiego samolotu Scott Peterson / Getty Images
Zestrzelenie prezydenckiego samolotu 6 kwietnia 1994 r. zapoczątkowało w Rwandzie masakrę, która wstrząsnęła światem.
Prezydent Rwandy Juvénal HabyarimanaDaniel Simon/Gamma-Rapho/Getty Images Prezydent Rwandy Juvénal Habyarimana

Wieczorem syn prezydenta Rwandy Juvénala Habyarimany, Jean-Luc, odpoczywał w ogrodzie nad basenem w rezydencji głowy państwa tuż obok lotniska międzynarodowego w Kigali. Nagle usłyszał gwizd i zobaczył białą smugę zmierzającą w stronę samolotu podchodzącego do lądowania. Pilot przechylił maszynę i wyminął pocisk. Drugi trafił w samolot.

Zaledwie pół godziny po katastrofie rebelianci Tutsi z Rwandyjskiego Frontu Patriotycznego (RPF) zaczęli ostrzeliwać ogród rezydencji. Przez wiele godzin ogniem odpowiadała im gwardia prezydencka.

W tym czasie Jean-Luc, jego matka Agathe, żona prezydenta, oraz kuzyni przeszukiwali szczątki samolotu, które spadły do ogrodu. Większość zwłok była zniekształcona tak bardzo, że nie dało się ich rozpoznać. Tylko jedna twarz, jak opowiadał potem Jean-Luc, była nienaruszona: twarz prezydenta Habyarimany.

Na pokładzie było sześciu wysokich rangą urzędników Rwandy, dwóch dygnitarzy z Burundi i trzyosobowa załoga francuska. Wszyscy zginęli.

To, kto go zestrzelił – pozostaje tajemnicą do dziś. Czarną skrzynkę odnaleziono w tak doskonałym stanie, że urzędnicy ONZ uznali ją za nieużywaną i sądzili, iż pochodzi z innej maszyny. Ostatecznie zidentyfikowano ją 10 lat później. Dekadę przeleżała w jednym z biur ONZ w Nowym Jorku.

Takie dziwne przypadki tylko zwiększyły liczbę plotek i spekulacji dotyczących sprawców zamachu. Nie wiadomo nawet, jaka rakieta zestrzeliła samolot – czy był to amerykański Stinger, czy rosyjska Strieła.

Nie brakuje także kandydatów na zabójców. Pozornie najbardziej oczywistym jest Paul Kagame, wówczas przywódca partyzantów Tutsi z RPF, a od zdobycia Kigali aż do dziś prezydent i niepodzielny władca kraju. Krążyły spekulacje, że zawarł układ z żołnierzami pilnującymi lotniska i to oni zestrzelili prezydencki samolot.

Polityka 16.2024 (3460) z dnia 09.04.2024; Historia; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Krwawy karnawał"
Reklama