Brazylijska gorączka
Recenzja książki: Wojciech Lada, „Za chlebem. Polscy chłopi w poszukiwaniu ziemi obiecanej”
Epidemia samobójstw. Wady i zalety womitowania. Niepodległa republika zombie – nie tylko takimi tytułami rozdziałów Wojciech Lada wciąga nas w trochę zapomnianą epopeję polskich chłopów. O tym, że pod koniec XIX w. w Galicji i w zaborze rosyjskim bieda aż piszczała, nie trzeba nikomu przypominać.
Prawdziwy kryzys, a z nim pauperyzację i głód, wywołało pęknięcie bańki spekulacyjnej na wiedeńskiej giełdzie w 1873 r. Zamożny Wiedeń doświadczył epidemii samobójstw wywołanej bankructwami. Kryzys pogłębił jeszcze napływ taniego zboża z USA. Więc do Ameryki, ale Południowej, ruszyli z dwóch najbiedniejszych zaborów polscy chłopi. Objuczeni dziećmi i tobołkami zwykle kierowali się do Bremy bądź innego portu II Rzeszy. Niemcy starali się im pomóc, zasadniczo jednak widzieli w nich plagę wschodnioeuropejskich dziadów, licho ubranych, często nieobutych.
Pod pokładami na statkach do Brazylii marli jak muchy. Po dopłynięciu byli wymęczeni, nieprzygotowani do tropikalnych warunków i przyrody, którą starali się okiełznać. W puszczy brazylijskiej polowali na nich Indianie. Lada śledzi ten exodus, pokazując kulturowe i historyczne konteksty, np. niewolnictwo w Brazylii. Wykorzystał m.in. opublikowane przez Witolda Kulę, Ninę Assorodobraj i Marcina Kulę listy chłopskich emigrantów do kraju. Dawno nie czytałem tak dobrze napisanego reportażu historycznego.
Wojciech Lada, Za chlebem. Polscy chłopi w poszukiwaniu ziemi obiecanej, Wielka Litera, Warszawa 2026, s. 334