Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Historia

Dziwni buntownicy

Generałowie buntownicy. To oni bronili monarchii Habsburgów. Bez nich Austria by się rozpadła

19-letni cesarz Franciszek Józef I w otoczeniu wiernych mu generałów. Od prawej: Joseph Jelačić i Julius von Haynau. Drugi z lewej: Joseph Radetzky. Rysunek z 1849 r. 19-letni cesarz Franciszek Józef I w otoczeniu wiernych mu generałów. Od prawej: Joseph Jelačić i Julius von Haynau. Drugi z lewej: Joseph Radetzky. Rysunek z 1849 r. DP
Kilku zbuntowanych wojskowych zdołało uratować rozpadające się CK imperium.

Najczęściej wojskowi dokonują puczu, aby siłą obalić sprawujących władzę. Głoszą przy tym hasła odnowy i jedności narodowej oraz odsunięcia skorumpowanych i nieudolnych elit. W historii zdarzały się jednak przypadki, że generałowie wbrew legalnym władzom usiłowali przywrócić porządek w kraju ogarniętym rewolucją. Tak było w sypiącym się Cesarstwie Austrii.

Podczas burzliwych lat rewolucji 1848–49, która ogarnęła znaczną część Europy, monarchia habsburska stanęła na krawędzi rozpadu. W każdej prowincji tego rozległego państwa doszło do wystąpień politycznych i społecznych o różnym nasileniu. Cesarz Ferdynand I okazał się nieudolny i dwukrotnie uciekał z Wiednia z obawy o swoje życie. Kolejne rządy – sparaliżowane strachem i niemające pomysłu na wyjście z głębokiego kryzysu – trwały, dryfując z dnia na dzień.

Jak stwierdził późniejszy premier Felix zu Schwarzenberg, Austrię ocalił bunt generałów. Kilku z nich bowiem bez wyraźnych rozkazów lub wręcz ignorując je, na własną rękę tłumiło ruchy rewolucyjne i narodowe w monarchii naddunajskiej. Bez ich zdecydowania Austria albo by się rozpadła po szwach narodowościowych, albo przekształciła w luźną federację z silną pozycją prowincjonalnych parlamentów i symboliczną pozycją cesarza.

Czytaj też: Traktat w Trianon: węgierska rana

Joseph Radetzky nie czekał

Do otwartego powstania narodowego wobec władzy Habsburgów doszło w Królestwie Lombardzko-Weneckim. Ten twór powołany do życia na kongresie wiedeńskim w 1815 r. wchodził w skład Austrii. Na pytanie o instrukcje w sprawie strategii wobec rebeliantów gubernator i dowódca tamtejszych sił austriackich, marszałek Joseph Radetzky, usłyszał od ministra wojny Theodora Bailleta von Latoura: „Minęły czasy, gdy Dworską Radę Wojenną w Wiedniu musiano się pytać o to, czy można wydać bitwę”.

Polityka 23.2026 (3567) z dnia 01.06.2026; Historia; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziwni buntownicy"
Reklama