Droga do Gibraltaru
Generał Władysław Sikorski nie był na tyle liczącą się postacią, aby wymóc na Wielkiej Brytanii i USA prowadzenie wobec ZSRR polityki zgodnej z polską racją stanu. Dlatego jego śmierć nikomu nie mogła przynieść politycznych korzyści.
Trumna ze zwłokami generała Sikorskiego w Plymoth. Źródło: Wikipedia
Wikipedia

Trumna ze zwłokami generała Sikorskiego w Plymoth. Źródło: Wikipedia


ZOBACZ TAKŻE: "Generał. Zamach na Gibraltarze" - recenzja filmu. "O Jezu, zabili generała! – krzyczy kurier Jan Gralewski, znajdując martwego Sikorskiego w pałacu gubernatora. Niewykluczone, że podobny okrzyk wyda zrozpaczony widz w czasie projekcji filmu. Sprawcą zabójstwa jest historyk Dariusz Baliszewski, a odpowiedzialność za współudział w tej zbrodni ponosi firma TVN, która wspaniałomyślnie dała pieniądze na produkcję filmu"


Wybuch II wojny światowej i klęska Polski w kampanii wrześniowej otworzyły przed generałem Władysławem Sikorskim szansę powrotu na scenę polityczną.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną