Klasyki Polityki

Wory story

Japończyk z rosyjskiej mafii

Wiaczesław Iwańkow, ojciec chrzestny rosyjskiej mafii. Na zdjęciu przed moskiewskim sądem Wiaczesław Iwańkow, ojciec chrzestny rosyjskiej mafii. Na zdjęciu przed moskiewskim sądem BEW
Amerykanie mieli swojego Lucky’ego Luciano i Ala Capone, włoska camorra Pasquala Russo, sycylijska cosa nostra Bernarda Provenzano. Ojca chrzestnego miała też mafia rosyjska – był nim Wiaczesław Iwańkow.
Moskwa, październik 2009 r., pogrzeb Iwańkowa - jedna z największych ceremonii pogrzebowych w dziejach Rosji. Było jak na filmie gangsterskim - armia żołnierzy w ciemnych okularach.Forum Moskwa, październik 2009 r., pogrzeb Iwańkowa - jedna z największych ceremonii pogrzebowych w dziejach Rosji. Było jak na filmie gangsterskim - armia żołnierzy w ciemnych okularach.

Świat kryminalny współczesnej Rosji sięga korzeniami ZSRR. W latach 30. XX w. powstał przestępczy kodeks, błatna gwara, i zwyczaj mianowania worów w zakonie, czyli złodziejskich przywódców. Gułagi, uważane na świecie za narzędzie sowieckich represji politycznych, stanowiły także kolebkę zorganizowanej przestępczości. Niekoronowanym królem tej nowej mafii szybko stał się były zapaśnik Wiaczesław Iwańkow. Swoją wielką karierę rozpoczął w dobie Breżniewa, grabiąc spekulantów i nielegalnych przedsiębiorców.

Polityka 12.2010 (2748) z dnia 20.03.2010; Świat; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Wory story"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >