Klasyki Polityki

Za plecami sędziów

60. rocznica porwania Adolfa Eichmanna przez agentów Mosadu

Proces Adolfa Eichmanna (w szklanej budce), Jerozolima 1961 r. Proces Adolfa Eichmanna (w szklanej budce), Jerozolima 1961 r. Rue des Archives / EAST NEWS
Za co obrońca Adolfa Eichmanna dostał 20 tys. dol. od rządu izraelskiego? Jakich zeznań obawiał się kanclerz Konrad Adenauer?
Adolf Eichmann podczas wojny.EAST NEWS Adolf Eichmann podczas wojny.

Kilka lat temu Archiwum Państwowe w Jerozolimie udostępniło dokumenty, które przez 50 lat pokrywał kurz tajemnicy.

W październiku 1961 r. mecenas Robert Servatius już wiedział, że pętla coraz mocniej zaciska się wokół szyi jego klienta Adolfa Eichmanna i że najwyższy wymiar kary dosłownie wisi w powietrzu. Setki zeznań świadków, byłych więźniów obozów koncentracyjnych, stworzyły w jerozolimskiej sali sądowej atmosferę tak gęstą, że trudno było oddychać. Od pierwszego dnia procesu Servatius i jego pomocnik, 29-letni adwokat Dieter Wechtenbruch, ustalili, iż nie będą tych zeznań kontestować.

Polityka 52.2011 (2839) z dnia 21.12.2011; Historia; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Za plecami sędziów"

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020