Klasyki Polityki

Lekcja eboli

W 2015 r. pytaliśmy: Czy wirus MERS zagrozi światu

Codzienne mierzenie temperatury w koreańskiej podstawówce w ramach ochrony przed rozprzestrzenianiem się MERS. Codzienne mierzenie temperatury w koreańskiej podstawówce w ramach ochrony przed rozprzestrzenianiem się MERS. Kim Hong-Ji/Reuters / Forum
WHO uznała krytykę, na nadejście kolejnej epidemii chce być lepiej przygotowana. Szansa na odbudowę wizerunku właśnie się pojawiła – wirus MERS wykryty w Korei Południowej może zagrozić całemu światu.
Francuzi prezentujący kombinezon wykorzystywany przy opiece nad zakażonymi ebolą.Philippe Wojazer/Reuters/Forum Francuzi prezentujący kombinezon wykorzystywany przy opiece nad zakażonymi ebolą.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia wstrzymali oddech, gdy na początku czerwca dotarły do nich informacje o narastającej liczbie śmiertelnych ofiar wirusa MERS w Seulu. W tej części świata wciąż nie zapomniano o SARS wywołującym zespół ostrej niewydolności oddechowej, który w latach 2002–03 zabił blisko tysiąc osób. MERS jest do niego bardzo podobny – zawędrował do Korei Południowej z Bliskiego Wschodu (stąd nazwa: Middle East Respiratory Syndrom), gdzie trzy lata temu po raz pierwszy go zidentyfikowano i od tamtej pory skrupulatnie śledzono.

Polityka 27.2015 (3016) z dnia 30.06.2015; Nauka; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekcja eboli"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020