Klasyki Polityki

Disneyland Dolny

Disneyland Dolny. Znika klimat Kazimierza nad Wisłą

Mieszkańcy jeszcze dziś mawiają, że Bóg stworzył Kazimierz w niedzielę, kiedy trochę odpoczął. Mieszkańcy jeszcze dziś mawiają, że Bóg stworzył Kazimierz w niedzielę, kiedy trochę odpoczął. Muzeum Historii Kazimierza / mat. pr.
W przeszłości niszczyły go pożary, potop szwedzki, wylewy Wisły. Dziś dla Kazimierza Dolnego – niezwykłego renesansowego miasteczka – równie groźnym żywiołem okazały się pieniądze i przemysł turystyczny, który w szybkim tempie zmienia go w makietę.

Gdy wjeżdża się do miasteczka od strony Puław, po lewej stronie drogi wyłaniają się budynki starych spichlerzy. Jeden z nich, zbudowany około 1600 r., został właśnie przebudowany na luksusowy hotel Król Kazimierz. Smukła budowla została otoczona tępą, potężną bryłą, w której właściwie znikła. W XVII-wieczny mur wmontowano automatyczne szklane drzwi, przykryte dziwacznym daszkiem.

Zmieniony w hotel spichlerz jest jak klamra spinająca dwa wcielenia Kazimierza: pierwsze i ostatnie. Spichlerz zbudowano w czasach, gdy miasteczko przeżywało kilkadziesiąt lat niezwykłej prosperity.

Polityka 4.2007 (2589) z dnia 27.01.2007; Ludzie; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Disneyland Dolny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >