Klasyki Polityki

Śmierć w workach

Śmierć w workach. Kto stał za tymi zamachami?

Moskwa: w wysadzonym w powietrze domu zginęły 94 osoby (wrzesień 1999 r.) Moskwa: w wysadzonym w powietrze domu zginęły 94 osoby (wrzesień 1999 r.) EAST NEWS
Tamtego września 1999 r. Rosja długo nie zapomni. Dzień po dniu wylatywały w powietrze domy. Niemal 300 trumien zapełniło się od razu. Wielu ludzi pozostało na zawsze gdzieś między gruzami. Kto wysadzał te domy? Kto mordował ludzi? Jedni mówią, że Czeczeni. Inni – że rosyjskie służby specjalne.

Wersję czeczeńską zamachów sprzed trzech lat potwierdzić miał proces sądowy. Ale góra zrodziła mysz: w czerwcu 2001 r. postępowanie sądowe zamknięto za drutem kolczastym w Stawropolu, w kolonii karnej (czyli łagrze), dokąd nie tylko dziennikarze, ale nawet rodziny oskarżonych nie miały dostępu. Ci odwoływali swoje zeznania ze śledztwa twierdząc, że wymuszono je pod wpływem tortur. Pięciorgu oskarżonym nie udowodniono bezpośredniego udziału w wysadzaniu domów. Czeczenów wśród nich nie było.

Przy wersji drugiej – prowokacji specsłużb – upiera się spora grupa dziennikarzy, polityków, paru francuskich filmowców, którzy nakręcili film na ten temat, oraz

Polityka 23.2002 (2353) z dnia 08.06.2002; Świat; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Śmierć w workach"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >