Klasyki Polityki

9/11. W chwili ataku w budynkach WTC znajdowało się około 25 tys. ludzi

Po 1428 ofiarach nie odnaleziono najmniejszego śladu. Po 1428 ofiarach nie odnaleziono najmniejszego śladu. GAMMA / BEW
Zastanawiałem się właśnie, kiedy klonowy las, przez który jechałem do pracy, zacznie się barwić i wabić tłumy turystów w pobliskie góry Adirondack, gdy w radiu usłyszałem spokojny głos spikera podającego najnowszą wiadomość – w północną wieżę World Trade Center uderzył samolot.
Okolice szpitala św. Wincentego, 22 sierpnia 2002 r. Do dziś zachowała się jedna ze „ścian płaczu” z informacjami o ofiarach zamachu.Getty/EAST NEWS Okolice szpitala św. Wincentego, 22 sierpnia 2002 r. Do dziś zachowała się jedna ze „ścian płaczu” z informacjami o ofiarach zamachu.

11 września rano Jan Demczur, niedawny imigrant z Polski od dziesięciu lat zatrudniony przez firmę zajmującą się sprzątaniem nowojorskich wieżowców, wsiadł do windy północnej wieży World Trade Center z wiadrem wody, naręczem szmat i wycieraczką do szyb na drewnianym drągu. Miał myć okna na 70 piętrze. Poza nim w windzie było pięciu innych mężczyzn. Kiedy kabina mijała 67 piętro, odczuli wstrząs. Winda zaczęła spadać. Naciskając w panice na kilka guzików jednocześnie, jej pasażerom udało się wreszcie ją zatrzymać.

Polityka 37.2002 (2367) z dnia 14.09.2002; Na własne oczy; s. 108

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020