Klasyki Polityki

Wywoływacz dreszczów

Rudolf Valentino. Najsłynniejszy kochanek świata

Rudolf Valentino z Agnes Ayres w „Szejku”, 1921 r. Po tym filmie wszystkie panie się  w nim zakochały. Rudolf Valentino z Agnes Ayres w „Szejku”, 1921 r. Po tym filmie wszystkie panie się w nim zakochały. Cinetext Medium / mat. pr.
„Podobno tylko on jeden miał tajemnicę wywołania u pań dreszczów, które przed nim tylko Don Juanowi i Casanovie torowały drogę do serc i uczuć niewieścich” – pisał nazajutrz w Warszawie „Kurier Poranny”.
Z drugą żoną Nataszą Ramvovą. U boku Rudolfa zrobiła oszałamiającą karierę towarzyskąBEW Z drugą żoną Nataszą Ramvovą. U boku Rudolfa zrobiła oszałamiającą karierę towarzyską

Przed szpitalem, gdzie w sierpniu 1926 r. umierał Valentino, wielotysięczny histeryczny tłum musiano uspokajać przez megafony, że z Detroit samolotem leci nowy, cudowny lek, by ratować życie amanta. Tysiące kobiet ofiarowywało krew. Szpital w ciągu dwóch dni dostał ponad 100 tys. telegramów z całego świata. Zachowała się fotografia dzieci, które klęcząc modlą się do portretu Valentino na tle ułożonego z kwiatów amerykańskiego sztandaru.

W końcu przejawy żalu przybrały taki obrót, że impresario aktora George Ullman – który sam je organizował – okazał bezradność ucznia czarnoksiężnika: „Nie mogą trwać dłużej te wstrętne manifestacje, które przekształcają śmierć w widowisko”.

Polityka 35.2006 (2569) z dnia 02.09.2006; Społeczeństwo; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Wywoływacz dreszczów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >