Klasyki Polityki

Goło wkoło

Goło wkoło. Czy jest tu jakaś granica?

Seks i erotyka to najprostszy sposób na reklamę. Można dzięki nim sprzedawać wszystko. Poczynając od prezerwatyw, przez kolorowe magazyny, frapującą bieliznę aż po tak wydawałoby się odległe od seksu przedmioty jak pantofle. Seks i erotyka to najprostszy sposób na reklamę. Można dzięki nim sprzedawać wszystko. Poczynając od prezerwatyw, przez kolorowe magazyny, frapującą bieliznę aż po tak wydawałoby się odległe od seksu przedmioty jak pantofle. Piotr Małecki / Forum
Moda, reklama, media, show-biznes – współczesna kultura masowa natarczywie korzysta z ludzkiej skłonności do myślenia o seksie. Można odnieść wrażenie, że żywi się niemal wyłącznie erotyką. Podsyca małe i duże tęsknoty, grzeczne i niegrzeczne fantazje. Jak daleko posunie się komercyjna machina?

To już kolejny letni sezon, kiedy moda masowa każe odkrywać coraz więcej. Całe zastępy kobiet, często pomijając względy estetyczne, posłusznie i bez skrępowania kupują słodkie, przyciasne, zmiętoszone, odpowiednie dla lolitek fatałaszki. Ideał to słodka kobietka, wieczna szesnastolatka, seksowna i smakowita.

Moda: figi na wierzch

W cieniu Pałacu Kultury w Warszawie, w przypominających labirynt halach targowych – imponujący przegląd dekoltów, przezroczystości, zwiewności, drastycznych wycięć i skosów.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Raport; s. 3
Oryginalny tytuł tekstu: "Goło wkoło"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >