Klasyki Polityki

Turbany, furażerki, mitry

Czapka wieńczy człowieka. Co mówią nakrycia głowy

Sikhowie w turbanach niczym łódź z „dziobem” nad czołem Sikhowie w turbanach niczym łódź z „dziobem” nad czołem AFP
Ludzie przychodzą na świat jednakowo nadzy. Dopiero potem są im nakładane stroje, które mają podkreślać różnorodność. Na przykład w Azji jest bardzo ważne, co się nosi na głowie.

Zacznijmy od Afganistanu. Ponieważ toczy się tam wojna partyzancka, stroje i nakrycia głów powinny partyzantom umożliwiać schronienie się wśród tak samo ubranych ludzi, którzy akurat bojownikami nie są. Zawoje noszą na głowach przede wszystkim pusztuńscy talibowie i – z drugiej strony frontu – żołnierze uzbeckiego generała Raszida Dostuma.

Turbany zawiązane dookoła głowy mają „ogony” jak szlacheckie i chasydzkie lisiury. Jest to zwisający kawałek szaroburej lub czarno-białej materii, która chroni oczy, usta i nos przed słońcem oraz burzą piaskową.

Polityka 1.2002 (2331) z dnia 05.01.2002; Społeczeństwo; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Turbany, furażerki, mitry"
Reklama

Czytaj także

Nauka

Przeklęta ewolucja! Chodzenie to kontrolowane upadanie

O tym, dlaczego stanęliśmy na nogach, co dzięki temu zyskaliśmy, a co straciliśmy, opowiada prof. Jeremy DeSilva, paleoantropolog z Dartmouth College.

Tomasz Targański
19.01.2022