Klasyki Polityki

Babka z niespodzianką

Nie pytaj drag queen, jak ubiera się na co dzień

Grzegorz Press / Polityka
Kiedy rozmawiasz z prawdziwą drag queen, nie pytaj, jak się ubiera na co dzień. Drag to nie transwestyta. Cekiny, brokaty i szpilki to tylko teatr. Drag queen to twór wybitnie zabawowy, ma bardzo wysoko wyrysowane łuki brwiowe wypełnione brokatem i fioletami.

Nie pytaj, jak się zwracać: proszę pani czy proszę pana. Kiedy rozmawiasz z drag w pełnym rynsztunku przed występem, zwracaj się jak do kobiety. Mów: Lolu, Marilyn, Violetto, Brigitte. Jeśli jesteś z wizytą w domu, wystarczy Jacku albo Robercie.

Nigdy nie mów przy jednej, że podobał ci się występ którejś z koleżanek-królowych. Taka uwaga zabija, natychmiast tracisz zaufanie. I na koniec – nie dopytuj na siłę, czy przebieranka to dla królowej terapia czy alter ego. Odpowie, że ma misję, aby wnieść powiew radości i uśmiechu w twoje nudne szare życie.

Polityka 36.1999 (2209) z dnia 04.09.1999; Społeczeństwo; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Babka z niespodzianką"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >