Klasyki Polityki

Gofrownica pod paltem

Supermarket to raj dla złodziei

Dla szefów wielkich sklepów temat kradzieży jest drażliwy. Dla szefów wielkich sklepów temat kradzieży jest drażliwy. Paweł Sowa / Agencja Gazeta
Duże centrum handlowe mogą jednocześnie obstawiać nawet i trzy gangi. Prócz zawodowców towar wynoszą dzieci, emeryci, studenci, bezrobotni. Pomysłowość w tym procederze nie ma granic.

Niedzielne popołudnie w jednym z warszawskich hipermarketów. Gra muzyka, hostessy zachęcają do okazyjnych zakupów. Tłoczno, terkoczą wózki. Między regałami widać całe rodziny. Na stoisku sportowym dwóch młodych ludzi ogląda markowe bluzy. Po chwili za pomocą metalowego narzędzia błyskawicznie pozbywają się klipsów zabezpieczających odzież. Bluzy upychają w swoich szerokich niby-wojskowych spodniach. Do koszyka pakują batoniki, torbę chipsów i grzecznie płacą za nie w kasie. Wychodzą przez nikogo nie niepokojeni, mijają ochronę, siadają w pobliskim ogródku piwnym.

Polityka 39.2003 (2420) z dnia 27.09.2003; Gospodarka; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Gofrownica pod paltem"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020