Klasyki Polityki

Piętno świra

Piętno świra. Żyjemy w bardzo nerwowych czasach

Długo odsuwamy podejrzenie choroby psychicznej, żeby nie urazić, żeby nie zniszczyć czyjegoś życia, żeby nie popadać w histerię. Długo odsuwamy podejrzenie choroby psychicznej, żeby nie urazić, żeby nie zniszczyć czyjegoś życia, żeby nie popadać w histerię. Fotorech / Pixabay
Chorzy często używają dla swojej choroby porównań komputerowych: mózg to twardy dysk, nagle przestaje działać wiatraczek chłodzący, dysk się przegrzewa, puszcza dym, wypluwa setki bezsensownych informacji na sekundę. Każdemu może się zepsuć jego komputer.

W Polsce przez ostatnie 4 lata liczba ludzi leczących się w szpitalach psychiatrycznych wzrosła prawie o 30 proc., a o 40 proc. zwiększyła się liczba leczonych z chorobami afektywnymi, objawiającymi się głównie obniżeniem nastroju. Jeszcze gorzej jest z tzw. zaburzeniami niepsychotycznymi, jak depresje i nerwice – tu wzrost zarejestrowanych przypadków jest szokujący – 235 proc.

Polityka 13.2004 (2445) z dnia 27.03.2004; Raport; s. 3
Oryginalny tytuł tekstu: "Piętno świra"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >