Klasyki Polityki

Salon Anny P.

Jak zabić męża za 150 zł

Anna, 28 lat, ajentka salonu gier zręcznościowych obudziła sąsiadkę Anetę. Anna, 28 lat, ajentka salonu gier zręcznościowych obudziła sąsiadkę Anetę. Marek Raczkowski / Polityka
Józef P., 36 lat, pracownik elektrociepłowni, 27 czerwca nie wrócił na noc do domu.

Przed północą jego żona Anna, 28 lat, ajentka salonu gier zręcznościowych obudziła sąsiadkę Anetę. Martwiła się, że mąż tak długo nie wraca. Na dodatek miała wrażenie, że ktoś próbował wejść przez okno do jej mieszkania na parterze. Bała się, nie mogła zasnąć. Przesiedziały razem do świtu. Kamienica budziła się do życia, a Józka ciągle nie było. Potem, kiedy sprawą zajęła się policja, Anecie przypomniał się makijaż Anki. Nikt przecież nie sypia z tapetą na twarzy.

Od dziewięciu lat życie Józka i Anki upływało w ciasnym kwadracie ulic wokół sieradzkiego rynku.

Polityka 34.2000 (2259) z dnia 19.08.2000; Społeczeństwo; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Salon Anny P."

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020