Klasyki Polityki

Brud, smród i bogactwo

„Fontanna młodo¬ści” – średniowiecz¬na łaźnia według Mistrza z Castello della Manta, XV w. „Fontanna młodo¬ści” – średniowiecz¬na łaźnia według Mistrza z Castello della Manta, XV w. Corbis
Kąpiele dwa razy w roku, łaźnie wykorzystywane w celach erotycznych, a nie higienicznych, wszy plądrujące przyprószone pudrem przepastne peruki XVIII-wiecznych dworzan i przyklejone do ciała niczym druga koszula robactwo. Oto wstydliwy obraz Polaka i Europejczyka na przestrzeni wieków.

Dawna Europa, jeszcze ta rządzona przez szlachtę, nie przywiązywała wielkiej wagi do kwestii higieny, inna też była jej wrażliwość zapachowa i taka też była Rzeczpospolita. Tę sytuację utwierdzała postawa ówczesnego Kościoła, dla którego niechęć do mycia się była przejawem pobożnego umartwiania się i ascetycznej postawy wobec doczesności. Jak wiemy, mnisi z kongregacji w Bursfeld kąpali się cztery razy do roku, jeżeli byli starzy, a dwa razy, jeżeli byli młodzi; w Hirsau – dwa razy do roku.

Polityka 36.2006 (2570) z dnia 09.09.2006; Historia; s. 72
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021