Klasyki Polityki

Że życie ma sens

Miała być sensacja, wyszła komedia. Trochę żenua

Scena z filmu „Że życie ma sens” Scena z filmu „Że życie ma sens” Bartłomiej Sowa / Agencja Gazeta
Grupa kolegów z zielonogórskiego blokowiska za 2 tys. zł nakręciła film. Sami napisali scenariusz, wyreżyserowali, zagrali i zmontowali.

Wiosną film ma wejść na ekrany kin. – I pani bileterka będzie przedzierała bilety, dokładnie tak samo jak na prawdziwe hollywoodzkie produkcje. To nam się w życiu nie śniło – mówią.

Wszyscy mieszkali i w większości mieszkają nadal na osiedlu Piastowskim, nieopodal amfiteatru, w którym kiedyś odbywały się festiwale piosenki radzieckiej. Osiedle zbudowane w epoce wczesnego Gierka jest szare i nudne jak wszystkie takie osiedla w Polsce: dziesiątki takich samych bloków, setki identycznych klatek schodowych, tysiące mieszkań, których wnętrza różnią się tylko drobnymi szczegółami.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Kultura; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Że życie ma sens"
Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021