Klasyki Polityki

Dojrzały wigor

Rodzina XXI wieku: rodzice, dziecko, czworo dziadków i ośmioro pradziadków

Własna starość zaskakuje każdego. Własna starość zaskakuje każdego. IvanQuintero / Pixabay
Instynktownie rozumiemy, że starzejące się pokolenie musi ustąpić miejsca nowemu, bo taki jest porządek rzeczy, ale problemem współczesności stało się gwałtowne przyspieszenie tempa przekazywania pałeczki w tej sztafecie.
Przemiał starców na młodzieńców drzeworyt z ok. 1720 r. przedstawiający atrakcję jarmarcznąAN Przemiał starców na młodzieńców drzeworyt z ok. 1720 r. przedstawiający atrakcję jarmarczną

Życie współczesnego człowieka cechuje długie dzieciństwo, niepostrzeżenie mijający wiek średni i długa, coraz dłuższa starość. W każdym z tych okresów czas ma inną wartość. W pierwszym wolno płynące dni, miesiące i lata mierzy się przełomowymi sukcesami (już chodzę! już czytam! już dojrzewam!). W ostatnim sezony zmieniają się jak na karuzeli, a wszystko co wartościowe zaczyna odnosić się do przeszłości.

Własna starość zaskakuje każdego. „Starzejemy się jak dzieci – odmawiając zgody na to, na co zgoda nasza jest z góry niepotrzebna” – pisze Stanisław Lem w „Ananke”.

Polityka 2.2000 (2227) z dnia 08.01.2000; Społeczeństwo; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Dojrzały wigor"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020