Klasyki Polityki

Obecnie Czarka żal

Panna z Hanoi, kawaler z Trzebowniska

Całą sprawę organizował Janek – kolega z sąsiedniej wsi. Całą sprawę organizował Janek – kolega z sąsiedniej wsi. Mirosław Gryń / Polityka
Cicha podrzeszowska wieś Trzebownisko jest liderem województwa w kategorii małżeństw polsko-wietnamskich. Wysypało zwłaszcza w 1998 r., od lipca do grudnia tutejszy Urząd Stanu Cywilnego udzielił dwunastu takich ślubów. Polacy obiecywali szybki ożenek, Wietnamki – rychły rozwód. I z tym drugim elementem jest teraz pewien problem.

Wszystko zaczyna się rankiem, kiedy sklepowa o urzędowej porze otwiera spożywczy. Nadchodzą ze wszystkich stron wsi, krokiem powolnym, niewyraźni w śnieżnej zadymce, aby zmaterializować się pod sklepem i podać ręce kolegom. Stoją tak w kilku, oceniają, kto jeszcze dziś przyjdzie, a kto szczęśliwy złapał robotę. Czekają, aż mieszkańcy wsi wykupią poranny zapas mleka, by za składkowe drobniaki obstalować u sklepowej nektar pomarańczowy. Znów wychodzą przed sklep.

Każdą robotę by się wzięło – mówi niski, długie włosy z falą, zaczesane do tyłu.

Polityka 1.2000 (2226) z dnia 01.01.2000; Społeczeństwo; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Obecnie Czarka żal"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020