Klasyki Polityki

Kaktusy szukają korzeni

Izraelczycy pochodzący z Polski starają się o paszporty z orłem

Urodzonych w Izraelu nazywa się „sabrami” (po hebrajsku: kaktusy), aby podkreślić, że wprawdzie z wierzchu najeżeni kolcami, wnętrza mają miękkie i słodkie niczym dojrzały owoc kaktusa. Urodzonych w Izraelu nazywa się „sabrami” (po hebrajsku: kaktusy), aby podkreślić, że wprawdzie z wierzchu najeżeni kolcami, wnętrza mają miękkie i słodkie niczym dojrzały owoc kaktusa. Tamar_Tal / Pixabay
W Izraelu tysiące emigrantów z Polski i ich dzieci, urodzonych już w nowej ojczyźnie, starają się o polskie obywatelstwo. Niektórzy robią to ze względu na przeszłość, inni – na przyszłość.

Dr Zeltenreich, wykładowca historii w północnej Galilei, urodził się w Izraelu i ma na imię Jair, ale, jak sam powiada, gdyby nie wojna, przypuszczalnie przyszedłby na świat w Krakowie jako Wacek, Staszek lub Czesław. Przez pierwsze pięćdziesiąt lat swego życia niewiele wiedział o Polsce, a jeszcze mniej o swoim ojcu, który w 1939 r. bronił Warszawy jako oficer rezerwy Wojska Polskiego, a potem przez Starobielsk i sowieckie gułagi dotarł z armią Andersa do Palestyny.

Zabiło mocniej serce

Cztery lata temu Jaira dopadł zawał i nagle uświadomił sobie, że wszystko ma swój kres.

Polityka 34.2003 (2415) z dnia 23.08.2003; Świat; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Kaktusy szukają korzeni"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >