Klasyki Polityki

Przepraszam, kto to nakręci?

Na planie zdjęciowym filmu „W pustyni i w puszczy” Na planie zdjęciowym filmu „W pustyni i w puszczy” Piotr Liszkiewicz / Super Express
Gavin Hood pochodzi z Republiki Południowej Afryki i właśnie kończy film „W pustyni i w puszczy”, chociaż wcale go nie zaczynał.

Kiedy trzy miesiące temu o siódmej rano w środku południowoafrykańskiego buszu padł pierwszy klaps, on nie wiedział jeszcze nawet o istnieniu powieści Sienkiewicza.

Październik, tunezyjska pustynia przed południem. Dziennikarzy dowiezionych na plan zdjęciowy filmu „W pustyni i w puszczy” witają odprężone i uśmiechnięte twarze ekipy (jeśli coś psuje dobry nastrój reżysera i aktorów, to jedynie fakt, że przyjechali dziennikarze).

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Kultura; s. 54
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021