Klasyki Polityki

Czego boi się Sidorska?

Czego boi się Sidorska? 40 zł to dużo piw

Mirosław Gryń / Polityka
Blok jak blok, życie jak życie, mówi się w Białej Podlaskiej o domu komunalnym przy ulicy Sidorskiej. I wszystko toczyłoby się zwyczajnie, gdyby nie to, że dwaj mieszkańcy, Tomek i Paweł, postanowili ukraść panu S., spokojnemu emerytowi, stary, jeszcze radziecki telewizor.

Drobne sumy i żywność przynosili panu S. na Sidorską jego siostra albo szwagier. Sam ich nie odbierał, bo zabraliby mu je 19-letni Paweł i 18-letni Tomek, mieszkający na tej samej co on drugiej klatce. A jak nie oni, to inny z chłopaków.

Albo z dziewczyn. Siostra Tomka brała już, jak się mówi na Sidorskiej, udział w napadzie rabunkowym, ale że była niepełnoletnia i w ciąży (z kumplem Tomka), to się wybroniła. W bloku mówi się, że ten kumpel, ojciec jej dziecka, też brał udział w napadzie, ale rodzony brat Tomka, mając na względzie dobro przyszłej szwagierki, wziął winę na siebie i poszedł siedzieć.

Polityka 42.2006 (2576) z dnia 21.10.2006; Społeczeństwo; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Czego boi się Sidorska?"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Doktorat prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Po ponad 30 latach od publicznej obrony znów dostępna jest praca doktorska Jarosława Kaczyńskiego. Poszukiwano jej od lat, spekulując nawet, czy aby taka na pewno powstała, bądź czy nie zawiera treści mało dziś politycznie poprawnych.

Marek Henzler
25.06.2007