Klasyki Polityki

Grypa trzymająca władzę

Słuchacze pytają, co zrobić, jeśli ptaszek narobi na głowę

Od wielu tygodni żyjemy wizją pandemii ptasiej grypy. Od wielu tygodni żyjemy wizją pandemii ptasiej grypy. EPA / PAP
Ciągle się czegoś lękamy. Jak nie choroby szalonych krów, to ptasiej grypy, prionów, wirusów. Czy ktoś nie manipuluje naszym strachem?

Od wielu tygodni żyjemy wizją pandemii ptasiej grypy. Mało kto wie, co to znaczy, ale brzmi wystarczająco groźnie, żeby się przestraszyć. Zwłaszcza że media nie szczędzą drastycznych szczegółów: ptasia grypa może niebawem zabić 150 mln ludzi na całym świecie. Dlatego odradzają kontakty z ptakami, bo nie wiadomo, czy któryś nie jest zarażony. Do radia dzwonią słuchacze pytając, co zrobić, jeśli ptaszek narobi na głowę. Wycierać czy biec do lekarza? Strażnicy miejscy odbierają wezwania obywateli informujących o spacerującym po balkonie gołębiu, „takim jakimś niewyraźnym”.

Polityka 44.2005 (2528) z dnia 05.11.2005; Gospodarka; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Grypa trzymająca władzę"
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Samice alfa: czego nie dostają, kogo poszukują?

Silne kobiety współczesne: z jakimi mężczyznami mają największe szanse na udany, trwały związek.

Ryszarda Socha
09.02.2016